- Jesteśmy z was dumni, że podjęliście decyzję służby w polskich siłach zbrojnych. I za to wypada wam dziś podziękować. Ale także chcemy podziękować waszym rodzicom, za to, że wychowali patriotów i Polaków świadomych obowiązków wobec ojczyzny - powiedział sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Michał Dworczyk podczas przysięgi 96 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej w rynku w Łomży.
Dziś na Starym Rynku w Łomży w ulewnym deszczu przysięgę złożyły osoby, które ukończyły w sierpniu 16-dniowe szkolenie podstawowe. Żołnierze przeszli test sprawności fizycznej, zostali poddani badaniu Body Mass Index oraz badaniom lekarskim. Ochotnicy zapoznali się z zasadami taktyki, przetrwania na polu walki, obycia z bronią i bezpiecznego posługiwania się nią. Uczestniczyli również w ćwiczeniach w strzelaniu z wykorzystaniem ostrej amunicji.
Podczas przemówienia wiceministra Jarosława Zielińskiego zakrwawionego na twarzy żołnierza po upadku na kostkę brukową oraz omdloną kobietę wynoszono na noszach do karetki pogotowia ratunkowego.
Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) to piąty rodzaj sił zbrojnych obok wojsk lądowych, powietrznych, specjalnych i marynarki wojennej, stanowią uzupełnienie i jednocześnie są komplementarną częścią potencjału obronnego Polski.
Batalion Obrony Terytorialnej według oficjalnych założeń ma przede wszystkim służyć ludziom. Oprócz współdziałania z wojskami operacyjnymi, "terytorialsi" będą wspierali lokalną społeczność, m.in. przeciwdziałając powstawaniu klęsk żywiołowych czy zwalczając ich skutki. Batalion ma składać się z żołnierzy zawodowych, a także wyszkolonych obywateli - pełniących terytorialną służbę wojskową dyspozycyjnie oraz odbywających ćwiczenia rotacyjne.