Mimo ustawienia dodatkowych ławeczek brakowało miejsca dla dzieci, które przyszły w niedzielę do Galerii Veneda na spektakl Teatru Lalki i Aktora "Rosnę". Sam spektakl natomiast tak mocno przyciągnął uwagę małych widzów, że słychać było tylko muzykę, a dzieci z uwagą śledziły wszystko, co działo się na zaimprowizowanej scenie.
Spektakl pt. "Rosnę" miał swoją premierę na deskach Teatru Lalki i Aktora w Łomży już przeszło rok temu, więc wśród dzieci były takie, które widziały go wcześniej. Mimo to z uwagą śledziły wszystko, co przedstawiali aktorzy. Podobało im się wszystko: anioły, które stały się bocianami i "pani" czyli napierw oczekująca na macierzyństwo, a później już pełnoprawna mama z "lalkową" córeczką. Choć spektakl pozbawiony jest słów, dzieci znakomicie odbierają treść prezentowanych scenek. Są one proste, ale też i kierowane do najmłodszych, nawet rocznych brzdąców.
- "Rosnę" jest spektaklem z tzw. nurtu spektakli dla "najnajów" czyli dla dzieci najmłodszych, dla dzieci, które nie do końca jeszcze pojmują fabułę. Natomiast jest nastawiony na odbiór bodźców. Głównie słuchowych i wzrokowych. Dlatego też nie posiada tekstu, posiada za to bardzo delikatną, przepiękną muzykę, a kolory są spokojne i pobudzające wyobraźnię - tłumaczy odgrywająca rolę mamy aktorka TLiA Eliza Mieleszkiewicz.
Galeria Veneda regularnie organizuje u siebie przeróżne imprezy nigdy jednak nie zapominając o najmłodszych, które są jej "oczkiem w głowie". Chyba jednak po raz pierwszy wystąpiła z propozycją dla tak małych dzieci. Okazało się to dużym sukcesem, bo zainteresowanie przerosło wszelkie oczekiwania tym bardziej, że spektakl zaprezentowany przez łomżyńskich lalkarzy nie jest specjalną nowością. Dla samego teatru z kolei występy w galerii handlowej, choć niełatwe od strony technicznej, są jednak świetną promocją. Że skuteczną, świadczy fakt, że spektakl "Rosnę" był już niektórym dzieciom znany.
W naszej wideorelacji dowiecie się więc m.in. co w najbliższym czasie przygotowuje łomżyński teatr i na jakie przedstawienia warto będzie się wybrać. Galeria Veneda natomiast, choć oficjalnie jeszcze o niczym nie poinformowała, z pewnością szykuje coś specjalnego na Mikołajki, które przecież zbliżają się wielkimi krokami. Skąd wiemy? Poznaliśmy po saniach Mikołaja, które już stoją "zaparkowane" w foyer Venedy!