Ogromna, niewyobrażalna tragedia dotknęła pochodzącą z Łomży rodzinę mieszkającą na Islandii. Dwójka rodziców i ich pięcioletnia córeczka zginęli w wypadku samochodowym. Pod opieką krewnych pozostaje druga, dwuletnia córeczka, która miała tyle szczęścia, że nie jechała z resztą rodziny.
Niestety, nie znamy języka islandzkiego i nie znamy też żadnego tłumacza tego języka oprócz google translator, dlatego możemy opierać się tylko na takim tłumaczeniu krótkiej informacji opublikowanej na islandzkiej stronie www.dv.is. Tłumaczenie to brzmi następująco:
Ludzie, którzy zginęli w porcie, zostawiają dwuletnią córkę
Rodzina, która zmarła w piątek, gdy ich samochód wylądował w porcie w Árskógssandur, była pochodzenia polskiego. RÚV zgłasza to.
Ich samochód był prowadzony przez przystań w porcie, gdzie prom Hrísey stworzył miejsce dla wyspy. Para i ich pięcioletnia córka zmarli.
Ich dwuletnia córka była w Hrísey i jest teraz ze swoimi krewnymi. W Hríseyjarkirkja odbędzie się uroczystość upamiętniająca o godzinie szóstej i przygotowuje sprawozdanie z zebrania dla umocnionych krewnych ludzi.
Na stronie Spotted: Łomża pojawiła się też anonimowa prośba do znajomych i przyjaciół rodziny tragicznie zmarłych osób o pomoc w sfinansowaniu sprowadzenia dwuletniej dziewczynki do Łomży.