Koszty ponoszone przez samorządy rosną z dnia na dzień, a wpływy maleją. Powodem zmiany legislacyjne i wysoka inflacja, która spowodowała wzrost podstawowych usług.
- Wielu samorządów może nie być stać na pokrycie podstawowych wydatków, jak np. wynagrodzenia – informuje Śląski Związek Gmin i Powiatów, zrzeszający ponad 150 samorządów.
Stowarzyszenie pisze, że zmiany legislacyjne, w tym uchwalane w ostatnich kilku latach zmiany podatkowe, znacząco ograniczyły dochody własne samorządów lokalnych. Kolejnym uderzeniem w finanse samorządów będzie tegoroczne obniżenie podatku PIT – z 17 do 12 proc., które zmniejszy ich wpływy z tego podatku o 85 mld zł w latach 2022-2031. Zaś mająca rekompensować te ubytki subwencja rozwojowa, zdaniem śląskiej organizacji, nie zrównoważy ich.
Potwierdza to w rozmowie z naszym portalem wiceprezydent Łomży Andrzej Stypułkowski, odpowiadający w Ratuszu za oświatę.
- Już w tej chwili musimy racjonalizować wydatki, gdyż subwencja oświatowa z budżetu państwa nie jest wystarczająca i pokrywa coraz mniejszą część kosztów funkcjonowania szkół. Inni samorządowcy potwierdzają, że u nich jest podobnie – mówi Stypułkowski.
- Z drugiej strony mamy do czynienia z koniecznością ponoszenia przez samorządy znacznie większych wydatków, które wynikają z coraz wyższych kosztów pracy, rosnących w szybkim tempie cen towarów i usług oraz lawinowego wzrostu kosztów mediów, sięgającego nawet w ostatnim roku kilkuset procent – czytamy w stanowisku ŚZGiP, który przypomina też, że samorządy lokalne zostały postawione przed faktem wdrożenia Polskiego Ładu z jego dalszymi konsekwencjami, czyli kolejnymi zmniejszeniami dochodów bieżących.
Reklama
Nie ulega wątpliwości, że polskie samorządy stoją przed jednym z największych wyzwań w XXI wieku.