Blisko połowa rajców podpisała się pod wnioskiem złożonym do prezydenta Łomży przez radną Mariannę Jóskowiak, a dotyczącym przesunięcia w przyszłorocznym budżecie środków z budowy zadaszonego lodowiska-rolkowiska na budowę sali sportowej przy SP5. Ich zdaniem sala przy szkole jest pilniejszą inwestycją i powinna być traktowana priorytetowo.
W projekcie budżetu Łomży na 2018 rok pojawiła się pozycja dotycząca budowy sali sportowej przy Szkole Podstawowej Nr 5, ale kwota przy niej zapisana spowodowała, że radni związani z tą częścią Łomży postanowili szybko zareagować. 120 tys. złotych, bo takie środki zostały zaplanowane przyszłym roku na tę inwestycję to oczywiście znacznie mniej, niż potrzeba na wybudowanie takiego obiektu. Radni wystąpili więc do prezydenta Mariusza Chrzanowskiego z wnioskiem o wprowadzenie korekty w projektcie budżetu. Chcą, aby zapisany na budowę lodowiska-rolkowiska przy ul. Katyńskiej 1 mln złotych został przesunięty na realizację inwestycji przy SP5.
Według prezydenta jednak nie ma potrzeby, aby w przyszłym roku przeznaczać na ten cel większych pieniędzy, ponieważ kwota 120 tys. złotych pozwoli na przygotowanie dokumentacji projektowej, co może potrwać około roku.
- Jest to dla mnie jedna z priorytetowych inwestycji, ponieważ będzie służyła dzieciom i młodzieży. Dlatego zależy mi na jak najszybszym wybudowaniu tej sali – mówi prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski i dodaje, że jeżeli projekt będzie już gotowy, to pod koniec przyszłego roku wystąpi do radnych o wygospodarowanie kolejnych środków na jej budowę.
Prezydent podkreśla, że sytuacja jest niemal identyczna jak w przypadku budowy sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 7. W 2016 roku w budżecie miasta zapisane były środki na dokumentację projektową i radni optowali, aby je zwiększyć.
- Wówczas na sesji zadeklarowałem, że po wykonaniu projektu te środki się znajdą. Słowa dotrzymałem i już w przyszłym roku społeczność szkolna i nie tylko będzie korzystała z nowoczesnego obiektu. Teraz jest podobnie i jestem przekonany, że w 2020 roku sala będzie oddana do użytku – przypomina włodarz Łomży.
W budżecie na przyszły rok przewidziana jest kwota 1 mln zł na budowę lodowiska, przy czym połowa środków ma pochodzić ze źródeł zewnętrznych. W tej chwili opracowywana jest dokumentacja projektowa i teoretycznie przedsięwzięcie można rozpocząć w 2018 r. Czy tak będzie?
- To czy inwestycja rozpocznie się w przyszłym roku, czy w latach następnych zamierzam poddać pod dyskusję radnych. Na pewno dla mnie najważniejszym zadaniem jest budowa sali przy „piątce" – mówi prezydent.
Czy radnych usatysfakcjonują takie wyjaśnienia prezydenta? Tego zapewne dowiemy się w najbliższa środę podczas sesji, bo należy spodziewać się, że temat zostanie poruszony na forum całej Rady Miejskiej. Radny Dariusz Domasiewicz podkreśla, że w przyszłym roku są wybory samorządowe i wcale nie jest takie pewne, że Mariusz Chrzanowski pozostanie po nich na swoim obecnym stanowisku. Jeżeli nastąpi zmiana prezydenta, może też nastąpić zmiana podejścia do budowy sali, a dokumentacja sporządzona w przyszłym roku może się "przeterminować". Zdaniem radnego należy dążyć do tego, żeby jeszce przed wynorami mogła zacząć się budowa sali, bo tylko to zagwarantuje, że zostanie ona ukończona, a kilkuset uczniów SP5 będzie mogło ćwiczyć w odpowiednich warunkach.
Czy większość radnych podzieli tę opinię i czy w związku z tym kwestia budowy sali może stać się jedną z kluczowych przy uchwalaniu przyszłorocznego budżetu? Pytanie wydaje się zasadne o tyle, że pod wnioskiem Marianny Jóskowiak, która jest radną PiS, podpisali się radni ze wszystkich opcji, również jej klubowi koledzy, którzy dysponują w radzie większością głosów.
