Najbardziej dochodowy obiekt Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, hostel przy ul. Zjazd, podnosi ceny za nocleg. Ostatnia podwyżka została wprowadzona dwa lata temu. Choć w hostelu zwykle brakuje wolnych miejsc, obiekt i tak nie zarabia na swoje utrzymanie.
Hotel MOSiR-u to jeden z najpopularniejszych przystanków noclegowych dla osób przejeżdżających przez Łomżę, zatrzymujących się tu w sprawach służbowych i dla grup wycieczkowych.
Przeprowadzany sukcesywnie remont sprawił, że warunki w pensjonacie są znośne. Wszystkie pokoje wyposażone są w prywatne łazienki, na gości czeka też aneks kuchenny z dużą lodówką, kuchenką mikrofalową, płytą kuchenną i podstawowymi naczyniami.
W ubiegłym roku hostel zarobił na gościach 92 tys. złotych. To najbardziej dochodowy obiekt MOSIR-u- do jego funkcjonowania ośrodek dokłada "zaledwie" drugie tyle (dla przykładu, do Pływalni Miejskiej nr 1, rocznie trzeba dopłacić pięciokrotnie więcej, niż wynoszą jej przychody).
Wyższych zysków nie udaje się wypracować nawet przy zajęciu wszystkich miejsc noclegowych, a taka sytuacja w hostelu nie jest rzadka. Ratunkiem ma być zatem podniesienie cen? Prezydent Mieczysław Czerniawski zdecydował o wprowadzeniu podwyżek o 5- 10 złotych za pokój.
Teraz nocleg w pokoju jednoosobowym będzie kosztował 55 złotych (było 50), dwuosobowym 80 złotych (podwyżka z 70 zł), a trzyosobowym- 110 złotych (to także podwyżka o 10 złotych).
Trzy złote więcej, niż do tej pory, zapłacą grupy rezerwujące przynajmniej dziesięć miejsc noclegowych. W tym wypadku opłata podskoczyła do 30 złotych.
Nowością w cenniku jest zaś apartament dwuosobowy. To prawdopodobnie najtańsze tego typu lokum w całym regionie- za nocleg w nim zapłacimy sto złotych.