Po raz kolejny nie udało się wyłonić wiceprzewodniczących Rady Miejskiej w Łomży. Tym razem, oprócz Marianny Jóskowiak i Dariusza Domasiewicza, zgłoszono jeszcze Zbigniewa Prosińskiego i Andrzeja Wojtkowskiego. - Podejrzewam, że to będzie jedna z najtrudniejszych kadencji samorządu w historii miasta Łomży - komentuje sytuację Maciej Borysewicz. Po nieudanym głosowaniu, radni zajęli się wynagrodzeniem prezydenta Łomży.
Po nieudanych wyborach wiceprzewodniczących Rady Miejskiej w Łomży, które przeprowadzono 21 listopada, nowo wybrany przewodniczący Jan Olszewski ogłosił przerwę do poniedziałku 26 listopada. Podczas dzisiejszej kontynuacji sesji, głosowaniu poddano aż 4 kandydatury: Dariusza Domasiewicza, Marianny Jóskowiak, Zbigniewa Prosińsiego i Andrzeja Wojtkowskiego.
W drugim głosowaniu wzięło udział 23. radnych, oddano 21 ważnych głosów, 2 okazały się nieważne. Od głosu wstrzymało się 8. radnych. Dariusz Domasiewicz uzyskał 10, Marianna Jóskowiak - 9, Zbigniew Prosiński - 7, a Andrzej Wojtkowski 6 głosów. Z powodu braku uzyskania wymaganej większości poparcia rady, żaden z kandydatów nie został wiceprzewodniczącym.
- Nie ma wyraźnego lidera, który zbudowałby stabilną większość. Z przykrością też można stwierdzić, że ustalenia które przyjmują radni w rozmowach kuluarowych, w trakcie głosowań oczywiście już nie mają swojego odzwierciedlenia. Podejrzewam, że to będzie jedna z najtrudniejszych kadencji samorządu w historii miasta Łomży - mówi Maciej Borysewicz. - Dużo będzie zależało od postawy pana prezydenta, który będzie musiał na każdą sesję, na każdą uchwałę budować sobie większość, co na pewno nie będzie dla niego zadaniem łatwym - dodaje.
Po nieudanym głosowaniu, radni zajęli się wynagrodzeniem prezydenta miasta Łomży. Dochód prezydenta uzyskany z Urzędu Miasta w 2017 roku wyniósł 143.485, 93 zł. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych, od lipca bieżącego roku prezydent Łomży zarabia 20 proc. mniej.
Za ustaleniem wynagrodzenia prezydenta na tym samym poziomie co dotychczas głosowało 18. radnych, 5. wstrzymało się od głosu. Nikt nie wyraził sprzeciwu.
Na sam koniec posiedzenia, zamieszanie wywołała dyskusja nad ustaleniem kolejnego terminu sesji, podczas której radni mieliby po raz trzeci spróbować wybrać wiceprzewodniczących. Ostatecznie radni nie doszli do porozumienia, a o terminie następnego posiedzenia zostaną poinformowani stosownym zaproszeniem.