Reklama

Wspólny "antypisowski" kandydat na Prezydenta Łomży? [FOTO]

17/03/2017 11:27

Na otwarte spotkanie zorganizowane wczoraj po południu przez łomżyńską Platformę Obywatelską przyjechali z Białegostoku posłowie tej partii: Robert Tyszkiewicz i Tomasz Cimoszewicz oraz wicemarszałek województwa Podlaskiego Maciej Żywno. Spotkanie poświęcono w głównej mierze zbliżającej się kampani wyborczej do samorządów.

Jak stwierdził już na samym początku spotkania poseł Tyszkiewicz, sprawa przyszłych wyborów samorządowych powinna nas żywo interesować, ale też i niepokoić.

- Mamy dziś do czynienia z próbą zamachu na samorządność - stwierdził szef podlaskich struktur PO.

Poseł zastanawiał się nad tym, "jak zatrzymać to, co PiS chce zrobić z polskimi samorządami". Jak stwierdził, "jedynym skutecznym sposobem zatrzymania PiS-u w wyborach samorządowych będzie zbudowanie wspólnej listy samorządowej i wspólnych kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów.

Reklama

Tyszkiwicz zapowiedział, że Platforma Obywatelska zaangażuje się na poziomie lokalnym łomżyńskim w to, żeby w Łomży zbudować taką właśnie wspólną listę, która będzie w stanie odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od włądzy w mieście.

- Tak się utarło, że Łomża to takie zagłębie PiS-u, a ja chcę zwrócić Państwo uwagę, że rządy PiS-u w Łomży to jest dość świeża sprawa i zdaje się w historii samorządu łomżyńskiego dość incydentalna - zauważył Tyszkiewicz. - Jestem przekonany, że dobry, wspólny kandydat środowisk "niepisowskich", środowisk obywatelskich, poparty przez rozmaite partie polityczne i rozmaite środowiska obywatelskie wygra tutaj wybory samorządowe - dodał i zaznaczył, że warunkiem jest jedność.

Reklama

Z kolei przewodniczący łomżyńskiej Platformy Cezary Kisiel zauważył, że ludzie w Łomży są już wystraszeni tym, co robi PiS i nie trzeba ich już więcej straszyć. Jako przykład wskazał dość niską frekwencję na wczorajszym spotkaniu, którą tłumaczył tym, że ludzie boją się na takich spotkaniach pokazywać z obawy o utratę pracy. Szczególnie dotyczy to pracowników instytucji samorzadowych, które zależne są od rządzącego w Łomży Prawa i Sprawiedliwości.

- Wiele osób, które chętnie podpisałyby się np. na listach popierających referendum w sprawie reformy edukacji, kiedy musi wpisać swój PESEL obawiają się, że zostaną w ten sposób zidentyfikowane i mogą je spotkać różne reperkusje. Ci ludzie są naprawdę wystraszeni. To nie jest kwestia tego, że my ich straszymy. PiS już ich sam dostatecznie wystraszył - mówił Cezary Kisiel, który zaprosił wszystkie środowiska, partie, komitety lokalne, samorządowców do rozmowy o przyszłym samorządzie i obiecał, że PO w Łomży będzie inicjować takie spotkania.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama