- Panią Senator Anders mogliście podziwiać ciężko pracującą w regionie. Szkoda tylko że mieszkańcy pani okręgu nie mieli okazji widzieć swojej senatorki. Tak ciężko pracowała że dostała 51400 z kieszeni biednego podatnika. Podlasie jest dumne z Pani pracy !!!! - tak skomentował wysokość nagrody podlaski poseł Platformy Obywatelskiej i syn Włodzimierza Cimoszewicza, Tomasz Cimoszewicz.
Senator Anna Maria Anders dostała 51 400 zł nagrody za pracę w gabinecie premier Beaty Szydło – poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, przedstawiając listę członków gabinetu Beaty Szydło wraz z wysokością nagród, jakie dostali za pracę w 2017 roku.
Córka gen. Andersa oprócz bycia senatorem naszego regionu (powiaty: Łomża, Suwałki; augustowski, grajewski, kolneński, łomżyński, moniecki, sejneński, suwalski, zambrowski) pełni funkcję sekretarza stanu w Kancelarii Premiera i pełnomocnika szefa rządu do spraw dialogu międzynarodowego.
Dwa lata temu Anna Maria Anders wygrała uzupełniające wybory do senatu z okręgu numer 59, zdobywając 47,3 proc. Głosów i pokonując największego konkurenta Mieczysława Bagińskiego, który uzyskał poparcie w wysokości 41 proc. W Łomży więcej mieszkańców zagłosowało jednak na Bagińskiego. Uzyskał 49,86 proc., przy czym jego rywalka 47,78 proc. W przeliczeniu na głosy jest to różnica wynosząca ponad 500 głosów.