Reklama

Żegnamy emerytowaną nauczycielkę Stanisławę Bęczkowską

16/12/2022 07:19

11 grudnia 2022 r. przeżywszy 86 lat odeszła od nas emerytowana nauczycielka pani Stanisława Bęczkowska. Pani Stasia niemal całe swoje zawodowe życie poświęciła edukując i wychowując kolejne pokolenia dzieci i młodzieży z obwodu szkoły w Jeziorku.

Jako nauczycielka pierwsze szlify zdobywała w szkole w Lubotyniu Starym, gdzie była zatrudniona przez okres dwóch lat. Potem w jej zawodowym życiorysie była już jedynie i wyłącznie szkoła w Jeziorku. Pracowała tu 30 lat - aż do zasłużonej emerytury. W  archiwalnych dokumentach czytamy, że pracę  w jeziorkowskiej szkole rozpoczęła w roku szkolnym 1958/1959 wraz z panią  Zofią Pałubińską  oraz z panią Ireną Wiśniewską pod czujnym okiem kierownika Tadeusza Sakowskiego (potem od 1961 r. – kierownika Mieczysława Jadackiego) i  pani Władysławy Tarnowskiej.  Na początku uczyła w starym, drewnianym budynku szkoły (tam też mieszkała) oraz w pokojach, które mieszkańcy Jeziorka wynajmowali na użytek nauki szkolnej. Była jednym z tych szczęśliwych  członków  ówczesnego grona pedagogicznego, którzy  w 1963 roku  kontynuowali  proces edukacyjno-wychowawczy  w świeżo oddanym do  użytku  murowanym budynku szkoły  – Pomniku Tysiąclecia Państwa Polskiego, powstałym na zgliszczach dawnego dworu. Wraz z  kolegami i koleżankami  cieszyła się wówczas nową, bogatą jak na owe czasy, szkolną infrastrukturą, ponieważ szkoła na parterze miała 2 sale lekcyjne, bibliotekę, salę gimnastyczną, przebieralnię, świetlicę, kancelarię, kuchnię i toaletę. Natomiast na  I piętrze znajdowało się  5 sal lekcyjnych, gabinet fizyczny, pokój nauczycielski, spółdzielnia uczniowska oraz toaleta .

Uczniowie pani  Bęczkowskiej zapamiętali ją jako postawną, przystojną, elegancką  brunetkę, z uśmiechem na twarzy. Z pasją uczyła młodsze klasy (I-IV). Natomiast w starszych klasach nauczała geografii.  Była wymagającym nauczycielem,  który w każdych okolicznościach potrafił  utrzymać klasę w ryzach zdrowej dyscypliny i miał przy tym pełne wsparcie rodziców. Charakteryzowało ją też szczególne zaangażowanie w pracę wychowawczą z dziećmi i młodzieżą powierzonymi jej pieczy. Efektywnie współpracowała również z rodzicami swoich uczniów. Swego czasu z okazji szkolnej choinki zmotywowała jednego z rodziców, by przebrał się za Świętego Mikołaja i bryczką, z fasonem, zajechał pod szkołę, a potem przejechał przez całą wieś, co też uczynił -  ku uciesze społeczności szkolnej i mieszkańców Jeziorka. To wspomnienie wywołało ciepły uśmiech na jej twarzy podczas naszej rozmowy w roku 2017, roku jubileuszu 140-lecia szkoły w Jeziorku. Z sentymentem i wzruszeniem wspominała wówczas okres pracy w szkole w Jeziorku, uczniów, ich rodziców oraz grono pedagogiczne.

Reklama

Droga Pani  Stanisławo, dziękujemy za  kilkadziesiąt lat wytężonej, ciężkiej pracy realizowanej w niełatwych czasach, pełnej  poświęcenia i troski o każdego młodego  człowieka, którego Pani uczyła. Wraz ze wszystkimi nauczycielami, którzy dotychczas  uczyli w naszej szkole, tworzy Pani to swoiste dziedzictwo duchowe szkoły w Jeziorku, na które składają się między innymi losy naszych wspaniałych absolwentów.  W sercach swoich uczniów i w naszej wdzięcznej pamięci pozostanie Pani na zawsze.

Beata Sejnowska-Runo

Reklama

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama