Końcówka roku przyniosła do Polski mnóstwo śniegu, a początek 2026 roku potwierdza, że zima rozgościła się u nas na dobre. Nad Europą Północną dominuje potężny wir niżowy Anna. Podczas gdy jego centrum paraliżuje obecnie okolice Sztokholmu, jego wpływ mocno odczują dziś mieszkańcy województwa podlaskiego, w tym szczególnie Łomży i okolic.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał oficjalne ostrzeżenia dla powiatu łomżyńskiego, które obejmują zarówno intensywne opady, jak i niebezpieczne zjawiska wiatrowe.
Mieszkańcy regionu muszą przygotować się na trudne warunki drogowe i chodnikowe. Synoptycy prognozują dwa główne zagrożenia:
Intensywne opady śniegu (Stopień 1): Alert obowiązuje w czwartek, 1 stycznia, do godziny 23:00. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oceniono na 75%. Śnieg może padać ciągle, znacznie ograniczając widoczność i utrudniając odśnieżanie posesji oraz dróg.
Zawieje i zamiecie śnieżne (Stopień 1): To ostrzeżenie jest jeszcze groźniejsze dla kierowców. Obowiązuje od południa 1 stycznia i potrwa aż do piątku, 2 stycznia, do godziny 13:00. Przy prawdopodobieństwie wynoszącym 80%, musimy liczyć się z silnym wiatrem, który będzie nanosił śnieg na jezdnię, tworząc zaspy i drastycznie pogarszając warunki jazdy.
Sytuacja pogodowa jest pokłosiem aktywności niżu Anna. Jego centrum zalega obecnie nad południową Skandynawią. W rejonie Sztokholmu notowane są ekstremalne opady, przy których "świata nie widać". Ta sama masa powietrza i towarzyszące jej fronty przesuwają się teraz nad Polskę północno-wschodnią.
Poza regionem Łomży, alerty żółte (1. stopnia) objęły również pas wybrzeża (od Świnoujścia po Gdańsk), Warmię i Mazury, Suwalszczyznę oraz tereny górskie na południu kraju.
Służby drogowe apelują do kierowców o zdjęcie nogi z gazu i, jeśli to możliwe, ograniczenie podróży w godzinach wieczornych i nocnych. Połączenie świeżego opadu z silnym wiatrem sprawia, że nawet odśnieżone trasy mogą w kilka minut stać się nieprzejezdne.
Ważne: Ostrzeżenie przed zamieciami obowiązuje aż do jutrzejszego popołudnia. Warto monitorować komunikaty pogodowe na bieżąco.