Reklama

Poseł Krajewski do rządu: Zacznijcie wreszcie działać!

10/02/2022 21:57

Zbliża się czas siewów, a nawozy ze względu na cenę są praktycznie nieosiągalne. Grozi nam utrata bezpieczeństwa żywnościowego przez brak wydajności w produkcji. Premier Morawiecki apeluje dziś do Komisji Europejskiej o zgodę na dopłaty do zakupu nawozów dla rolników. – To nie to miejsce i nie ten czas. Samo złożenie pisma nie rozwiązuje nic. Zacznijcie wreszcie działać! – apeluje poseł Stefan Krajewski.

Bieda i strach o przyszłość po raz kolejny wyprowadziły wczoraj rolników na ulice. Dzisiaj natomiast odbyło posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 – To, co najbardziej boli polską wieś, to ceny nawozów –  wskazał obecny na posiedzeniu premier Mateusz Morawiecki. – Apeluję do Komisji Europejskiej, żeby jak najszybciej udzieliła zgody dla rządu Rzeczpospolitej Polskiej na dopłaty do nawozów –  powiedział premier.

Dramat rolników trwa

– Wystarczy tych pustych obietnic PiS dla wsi. Rzeczywistość jest taka, że nie robią nic. Dowód? 86 gospodarstw dziennie było wygaszane w 2021 r. Niedługo zamiast 50 zablokowanych ulic, będzie 50 tys. rolników na jednej ulicy – ulicy Nowogrodzkiej – podkreślił poseł Stefan Krajewski.

Reklama

Największą bolączką dnia dzisiejszego rolnika są horrendalnie wysokie ceny nawozów.

– Premier Morawiecki apeluje dziś do Komisji Europejskiej o zgodę na dopłaty do zakupu nawozów dla rolników. To nie to miejsce i nie ten czas. Samo złożenie pisma nie rozwiązuje nic. Zacznijcie wreszcie działać! – apeluje poseł Stefan Krajewski. – Nasza propozycja – 1000 zł dopłaty do tony zakupionego nawozu dla rolników – leży na stole. To konieczne działanie. Inaczej nie będą mieli za co go kupić i jak wysiać pola. To przełoży się na wysokie ceny żywności i uderzy we wszystkich Polaków – podkreślają ludowcy.

Reklama

Wsparcie w zakupie nawozów już dzisiaj jest konieczne.

Wiosna to dla roślin czas intensywnego wzrostu. Potrzebują do niego żyznej, obfitej w składniki pokarmowej ziemi. Mniej nawozów oznacza, że rolnicy nie będą w stanie sadzić tak wydajnie, co prowadzi do mniejszych plonów. Grozi nam utrata bezpieczeństwa żywnościowego.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości