Dzisiaj harcerze obchodzą najważniejsze święto w roku - Dzień Myśli Braterskiej, w którym jednoczą się i wspólnie świętują urodziny założyciela skautingu. W tym wyjątkowym dniu zjednoczmy się także z wieloletnim instruktorem Związku Harcerstwa Polskiego, który potrzebuje naszej pomocy.
Wiesław Domański był człowiekiem aktywnym, realizującym swoje pasje do 7 grudnia 2018 r. Wtedy to w wyniku wypadku komunikacyjnego pod Wizną doznał urazu kręgosłupa. Mimo operacji okazało się, że ma porażenie obydwu nóg i brak w nich czucia. Szansa na powrót do zdrowia i poprawę sprawności to długotrwała i kosztowna rehabilitacja i specjalistyczne leczenie.
- Jestem szczęśliwym mężem i tatą córeczki Agatki. Rodzina jest dla mnie najważniejsza. Wiem, że teraz wszyscy jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, którą każdy z nas przeżywa inaczej - mówi drużynowy 32 Łomżyńskiej Drużyny Harcerskiej’’ Dywersja”.
Reklama
Od 1982 r. jest instruktorem ZHP, nadal aktywnie uczestniczy w życiu Związku, pełniąc funkcję drużynowego 32 Łomżyńskiej Drużyny Harcerskiej’’ Dywersja” im. Tadeusza Zawadzkiego oraz komendanta Hufca „Nadnarwiańskiego” im. Adama Chętnika ZHP w Łomży.
Przed wypadkiem przez 30 lat uprawiał japońską sztukę walki Aikido. Jest posiadaczem stopnia mistrzowskiego II dan. Posiada również stopień mistrzowski II dan w Combat Ju-jutsu.
Ponad 20 lat był paralotniarzem, instruktorem strzelectwa, instruktorem taktyki i technik interwencji, taktyki ochrony, taktyki specjalnej.
- Jako nauczyciel spełniałem się, pracując z młodzieżą, prowadząc zajęcia praktyczne w klasach mundurowych - przekazuje Wiesław Domański.
W latach 90 ubiegłego wieku zaczął uprawiać wspinaczkę skałkową i grotołaztwo.
- W chwili obecnej jestem przywiązany do wózka, ale bardzo chciałbym wrócić do uprawiania swoich pasji i realizacji marzeń. Jestem po operacji i kilku pobytach w szpitalu na rehabilitacji. Przede mną długa, ciężka i kosztowna droga do odzyskania sprawności. Ja walczę i nie poddaje się. Niestety do tego niezbędne są środki finansowe, dlatego zwracam się do harcerzy, przyjaciół i ludzi dobrej woli o wsparcie mnie w działaniach - informuje i prosi Domański. - Wierzę, że jeszcze mam wiele do zrobienia. Do zobaczenia na harcerskich szlakach, macie, jaskiniach, skałkach, w powietrzu, w szkole, na strzelnicy… Czuwaj! - mówi.
Reklama
Jeśli jesteś chętny, aby wesprzeć Wiesława, zapraszamy na stronę zbiórki, nawet małe wpłaty mają znaczenie, bo kiedy będzie ich więcej, nasz wierny harcerz szybciej wróci do zdrowia. Zachęcamy, także do udostępniania artykułu i zbiórki.
Zbiórka: https://zrzutka.pl/m233cd