Reklama

40 lat temu w Łomży o północy rozpoczęły się aresztowania!

13/12/2021 06:45

Nie działały telefony, nie łączono rozmów międzymiastowych, w sklepach ustawiały się kolejki. Dziś mija 40 lat od chwili, kiedy na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego w Polsce został wprowadzony stan wojenny. W nocy z 12. na 13. grudnia 1981 roku w Łomży internowano 26 osób.

Niedzielny poranek 13. grudnia łomżan przywitał milczącymi telefonami. W mieście aparaty nie działały. Na terenie woj. łomżyńskiego zawieszone były jedynie rozmowy międzymiastowe.

W sklepach błyskawicznie ustawiły się kolejki mieszkańców Łomży, przerażonych nową rzeczywistością. Łomżyniacy starali się zgromadzić zapasy żywności.

W czasie, kiedy generał Wojciech Jaruzelski o godz. 6.00 rano na antenie Polskiego Radia poinformował Polaków o wprowadzeniu stanu wojennego, w kraju trwały już pierwsze internowania.

Reklama

W Łomży w nocy z soboty na niedzielę 13. grudnia 1981 roku internowano 26 osób, m.in. dziennikarza "Kontaktów" Lecha Gizelbacha, Teresę Steckiewicz, Lecha Feszlara, Henryka Tomaszewskiego, Henryka Kapuściaka czy Marka Rutkowskiego.

Akcją kierował płk. Jerzy Panasewicz. Internowani od dawna byli rozpracowywani przez SB.

W pierwszych dniach stanu wojennego godzina milicyjna obowiązywała od godz. 19.00 do 6.00 rano.

Stan wojenny został zniesiony 22 lipca 1983 roku. Do dziś nieznana jest dokładna liczba śmiertelnych ofiar represji władz. Instytut Pamięci Narodowej podaje liczbę 56 ofiar.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości