10 lipca minęło 80 lat od dnia, w którym doszło do straszliwego mordu w Jedwabnem. Przy pomniku upamiętniającym ofiary tych strasznych wydarzeń odmówiono dziś modlitwy za zmarłych i odczytano ich nazwiska.
Oficjalne uroczystości w rocznicę zbrodni w Jedwabnem odbyły się w niedziele. W tym roku nie było oficjalnych przemówień, zgromadzeni wyczytali nazwiska zmarłych, odmówili modlitwę i złożyli kwiaty przed pomnikiem.
Niestety, przed rozpoczęciem doszło do incydentu. Policja przez kilkadziesiąt minut nie dopuszczała osób przybyłych na uroczystości, w tym przedstawicieli społeczności żydowskiej. W sprawie interweniowali rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar oraz główny rabin Polski Michael Schudrich. Po pewnym czasie spór został rozwiązany, a tłum mógł dostać się na teren uroczystości.
Instytut Pamięci Narodowej ustalił, że 10 lipca 1941 roku zebrano 300 osób na miejskim rynku, a następnie przeprowadzono je do stodoły, w której spalono. Badacze historii z IPN stwierdzili, że odpowiedzialność za zbrodnie jest po stronie polskiej, a dokładniej po stronie ówczesnych mieszkańców Jedwabnego, na których wpłynęli niemieccy żołnierze.