W poniedziałkowe popołudnie na równe nogi zostały postawione wszystkie służby w mieście. Na ul. Zygmunta Glogera podczas prac drogowych znaleziono bombę lotniczą z aktywnym zapalnikiem. Konieczna była ewakuacja 400 osób - mieszkańców pobliskich osiedli. Saperzy z jednostki z Orzysza podnieśli i wywieźli niebezpieczny ładunek z II wojny światowej. Przed godziną 21. opuścili miasto.
- Za chwilę ruch będzie wracał na zablokowane na czas podejmowania niewybuchu ulice, a mieszkańcy będą mogli powrócić bezpiecznie do swoich domów – informuje Ewelina Szlesińska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Pod względem logistycznym była to bardzo duża akcja. Trzeba było postawić służby na nogi, zamknąć ulice i ewakuować setki mieszkańców. Specjalnie dla nich na parking przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie podstawiono dwa autobusy MPK. Można było się ogrzać i wypić ciepłe napoje.