Dopiero za tydzień Sąd Apelacyjny w Białymstoku ogłosi wyrok w sprawie zabójców byłego wiceprezydenta Łomży Krzysztofa Choińskiego. Obrońcy oskarżonych apelowali o zmianę kwalifikacji czynu z zabójstwa na pobicie ze skutkiem śmiertelnym i tym samym złagodzenie wyroku. Adwokat Lech Kozioł, broniący Grzegorza B, zaapelował o jego uniewinnienie. Prokurator oraz pełnomocnik rodziny wiceprezydenta podtrzymali swoje żądania, postawione już na sali Sądu Okręgowego w Łomży- dla wszystkich oskarżonych domagają się wyższych kar, niż te zasądzone w styczniu.
Apelację od wyroku sądu, który zapadł 29. stycznia tego roku, wnieśli obrońcy czwórki oskarżonych. Na odwołanie od wyroku nie zdecydował się tylko 44-letni Andrzej K., skazany przez przewodniczącego składu sędziowskiego w Łomży na 25 lat pozbawienia wolności.
- Obrońcy Sławomira C., Marcina S., Grzegorza O. wnieśli o zmianę kwalifikacji czynu z zabójstwa na pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Jeśli sąd przychyliłby się do argumentacji obrońców, wyroki z dożywotniego pozbawienia wolności mogłyby zostać zmienione na 10- 15 lat więzienia- informuje sędzia Janusz Sulima, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.
Broniący Grzegorza B. mecenas Lech Kozioł zaapelował zaś o uniewinnienie mężczyzny, który prawdopodobnie nie brał czynnego udziału w pobiciu wiceprezydenta, był jednak kierowcą samochodu, którym Krzysztofa Choińskiego wywieziono do Rybna, gdzie porzucony- zmarł. Jeśli sąd zdecydowałby, że uniewinnienie nie jest możliwe, mecenas wniósł o zmianę kwalifikacji czynu zgodnie z art. 162 par. 1 Kodeksu Karnego, mówiącym o nieudzieleniu pomocy osobie znajdującej się w stanie zagrożenia życia.
Zwiększenia wymiaru kar zasądzonych w Łomży domagał się zaś prokurator Janusz Sobieski i pełnomocnik rodziny, mec. Ewa Krasowska. Oskarżyciele utrzymali swoje żądania z sali sądowej- mec. Krasowska zaapelowała o pięciokrotne dożywocie- dla wszystkich oskarżonych, zaś prokurator Sobieski wnioskował o objęcie dożywociem także Andrzeja K., a Grzegorzowi B. zwiększenie kary do 25 lat pozbawienia wolności (w Łomży mężczyzna usłyszał wyrok piętnastu lat więzienia).
Sprawa dziś znalazła się przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku. Wyrok zapadnie jednak dopiero 26. czerwca.