To, że alkohol ludziom rozum odbiera, wie każdy. Niestety, wiedzieć, a (nie) stosować, to dwie różne sprawy. Dwaj mężczyźni w wieku 45 i 49 lat raczyli się w piątek właśnie alkoholem. Niestety, trunku zabrakło, podobnie jak gotówki w kieszeniach. Panowie wpadli więc na niebanalny sposób, jak szybko zarobić i uzupełnić brakujące płyny w organizmie. Na przeszkodzie stanęli im jednak łomżyńscy policjanci.
- W miniony piątek na ulicy Prusa policjanci z Łomży zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy ukradli pokrywę studzienki kanalizacyjnej o wartości 300 złotych. Obaj byli pod znacznym wpływem alkoholu. U jednego z nich alkomat wykazał 2,7 promila, u drugiego 2,5 promila w wydychanym powietrzu - informuje Krzysztof Pilcicki z zespołu prasowego KMP w Łomży.
Mężczyźni tłumaczyli policjantom, że pokrywę chcieli sprzedać na złom. Najgorszy jednak nie jest sam fakt kradzieży na kwotę 300 złotych, ale spowodowania poważnego zagrożenia zdrowia, a nawet życia. Wyobraźmy sobie, że ktoś w taką studzienkę bez pokrywy wpada... Teraz postępowaniem obu mężczyzn zajmie się prokurator i sąd.