Będąca w 25 tygodniu ciąży Agnieszka Dembińska zorganizowała przed łomżyńskim szpitalem protest. Ma to związek z tragedią, do jakiej doszło w szpitalu w Nowym Targu, gdzie zmarła 33-letnia pacjentka w piątym miesiącu ciąży.
- Cały czas w głowie siedzi, że mogę umrzeć na porodówce albo mogą mnie nie poinformować o czymś, co mogłoby zagrozić mojemu życiu, że w każdej chwili coś może się stać, że lekarze po prostu nie pomogą - mówi przed naszą kamerą ciężarna Agnieszka Dembińska.
W wielu miastach Polski odbywają się dziś późnym popołudniem demonstracje Ogólnopolskiego Strajku Kobiet pod hasłem "Ani jednej więcej". O śmierci 33-latki z Nowego Targu głośno było ostatnio w całej Polsce. Była w 20 tygodniu ciąży. Gdy trafiła do szpitala, lekarze stwierdzili bezwodzie. 33-latka zmarła w szpitalu. Według wyników sekcji zwłok przyczyną śmierci był wstrząs septyczny i niewydolność wielonarządowa. Lekarze nie przeprowadzili aborcji.
W Łomży pod szpitalem wojewódzkim przyszło protestować 14 osób.
Więcej w naszym materiale video!