Masbud Invest- suwalska firma, budująca halę na łomżyńskim targowisku miejskim- zalega z wypłatą wynagrodzeń zatrudnionym pracownikom. Budowa ma już pierwsze opóźnienia- inwestycja, która miała powstać do końca października, została wykonana dopiero w ok. dziesięciu procentach- informuje dziennikarz Paweł Chojnowski z Gazety Współczesnej. O sprawie można przeczytać w dzisiejszym wydaniu dziennika.
Jak wynika z informacji dziennikarza, Masbud Invest, który wygrał przetarg na zbudowanie w Łomży hali targowej, zalega z wypłatami dla pracowników budowlanych i kierownika budowy. Ten jednak, jako podwykonawca, może ubiegać się o zapłatę zaległego wynagrodzenia od miasta.
- Władze Łomży bowiem już wcześniej dostrzegły, iż kondycja suwalskiej spółki może stanowić zagrożenie dla całej inwestycji. Dlatego faktury podwykonawców są opłacane bezpośrednio przez miasto. Szkoda tylko, że łomżyniacy zatrudnieni na umowy "śmieciowe" przez głównego wykonawcę na taki parasol ochronny liczyć nie mogą- czytamy w Gazecie Współczesnej.
Dziennikarz informuje, że władze spółki obiecują wypłatę zaległych wynagrodzeń. Obietnice takie- jak na razie bez pokrycia- prawdopodobnie padały jednak już wielokrotnie.
Osobnym problemem są opóźnienia, które powstają przy budowie hali.
- Prace nie są zaawansowane nawet w dziesięciu procentach- przekazuje dziennikarz Chojnowski.
Zgodnie z zawartą z miastem umową, warta ponad 8,2 mln złotych hala targowa, na łomżyńskim targowisku ma powstać do końca października. Za opóźnienia w zakończeniu realizacji inwestycji przewidziane są kary umowne w wysokości 0,8 proc. wynagrodzenia brutto za każdy dzień zwłoki, co daje ponad 66,2 tys. złotych dziennie.