Reklama

Chludziński: Nie dla obligacji, nie dla dotacji na Park Przemysłowy

22/04/2013 06:47

- Projekt budowy Parku Przemysłowego Łomża nie daje żadnej gwarancji rozwoju firm z Łomży- pisze Marcin Chludziński, członek Społecznej Rady Konsultacyjnej powołanej przez prezydenta Łomży, krytykując wniosek władz miasta o przekazanie nowo utworzonej spółce blisko siedmiu milionów złotych w gotówce i nieruchomościach. Prezes Fundacji Republikańskiej mocno krytykuje też brak przejrzystości finansowej spółki i pomysł wyemitowania przez miasto obligacji komunalnych. - Ten dług będą spłacać dzieci mieszkańców Łomży- pisze w liście otwartym. Poniżej publikujemy treść listu.

Z niedowierzaniem przeczytałem wniosek Prezydenta do Rady Miasta dotyczący przekazania spółce Park Przemysłowy Łomża majątku i gotówki o ogólnej wartości prawie 7 milionów, z czego nieruchomości mają wartość prawie 5 milionów, a kwota w gotówce z budżetu miasta to prawie 2 miliony złotych. Skąd moje zdziwienie i niedowierzanie? Projekt nie daje żadnej gwarancji rozwoju firm w Łomży, jego koncepcja zawiera szereg luk i błędów merytorycznych, projekt jest drogi (około 19 milionów). Uwagi zgłaszane przez wiele osób nie doczekały się żadnej merytorycznej odpowiedzi ze strony spółki i i miasta. Wniosek Prezydenta do Rady Miasta to lekceważenie obywateli i ich opinii.

Przynajmniej należałoby przejrzeć merytoryczne uwagi zgłaszane z dobrej woli przez różne środowiska, po to żeby zwiększyć szanse powodzenia projektu lub wybrać inne rozwiązania. Na przykład dlaczego nie stworzyć z majątku, który chce przekazać się spółce (prawie 7 milionów) i pieniędzy, które zamierza się pożyczyć żeby zrobić wkład własny do projektu (około 7 milionów) funduszu pożyczkowego? 14 milionów dla przedsiębiorców rozpoczynających działalność to ogromna kwota otwierająca wiele możliwości.  Nie rozumiem uporu i braku elastyczności  władz miasta w sprawie Parku Przemysłowego.

Reklama

Bulwersuje także fakt braku przejrzystości w kosztach utrzymania spółki. Radni będą decydować czy przekazać prawie  2 miliony złotych na bieżące koszty spółki (to nie jest jeszcze wkład własny do projektu europejskiego, to pieniądze związane z bieżącym utrzymaniem spółki ). 2 miliony które pochodzą z podatków łomżyniaków – to pieniądze, które stanowią dochód z podatków płaconych przez łomżyniaków albo będą przez łomżyniaków spłacone (jeśli pochodzą z kredytu). Mieszkańcom należy się wiedza na co mają być wydane ich pieniądze,  w jakiejś wysokości wynagrodzenia wypłacane są w spółce i jakie wydatki zamierza się pokryć ze środków przekazanych przez miasto. To elementarne prawo obywateli a obowiązek każdej władzy. Dziwi mnie odmowa jawności ze strony spółki, którą legitymizują władze miasta. To nie są prywatne pieniądze!

Inny wątek to planowana emisja obligacji przez miasto, czyli innymi słowy pożyczenie pieniędzy, pożyczenie kwoty około 46 milionów złotych. Po co? Żeby sfinansować deficyt budżetu miasta w roku 2013 i spłacić wcześniej zaciągnięte kredyty? Porównując to do sytuacji łomżyńskiej rodziny, to ktoś wydał więcej pieniędzy niż zarobił i pożycza pieniądze po to, żeby sfinansować swoje wydatki ponad stan i spłacić poprzednio zaciągnięte pożyczki. To się nazywa spirala zadłużenia i przez takie działania padły gospodarki Hiszpanii, Grecjii czy Portugalii. Pieniądze pożyczać można ale po to żeby inwestować , szczególnie w projekty, które dadzą miejsca pracy.  Być może za chwilę trzeba będzie pożyczy, żeby dołożyć następne miliony do parku przemysłowego? Jaką mamy gwarancję, że znowu nie trzeba będzie przekazać następnych 3 milionów, albo podnieść podatków płaconych przez mieszkańców bo brakuje pieniędzy w kasie miasta i nie ma z czego dołożyć do kolejnej instytucji, która  w żaden sposób nie poprawia rzeczywistości?

Reklama

Jeśli jesteśmy pod bramką i trzeba pożyczać, to warto pożyczyć pieniądze jak najtaniej. Emisję obligacji Prezydent tłumaczy między innymi tym, że nie trzeba prowadzić postępowania przetargowego.  Według mnie to jest najmniej istotne, tym bardziej, że pożyczano pieniądze  wielokrotnie i wiele razy takie postępowania prowadzono. Najważniejsze jest, żeby pożyczyć  jak najtaniej. Może należałoby zrobić przetarg/konkurs, nie definiując sposobu pozyskania pieniędzy. Niech ofertę zaproponują zarówno banki jak i ci, którzy chcą wyemitować obligacje, niech zdecyduje najniższa cena obsługi i najniższy koszt kapitału. Prowizje przy emisji obligacji wynoszą od 1 do 3 %, w najgorszym wypadku możemy zapłacić około 1 miliona tylko za obsługę procesu emisji, nie mówiąc o wypłacie zysku z obligacji dla nabywców.

Park Przemysłowy łączy się z tematem pożyczania pieniędzy. W takim kształcie na pewno trzeba będzie pożyczać żeby spółkę utrzymać przy życiu. Są jednak granice, od przyszłego roku Minister Finansów ogranicza możliwość pożyczania pieniędzy przez samorządy. Czy stąd ten pośpiech? Jedno jest pewne – to dług, który będą spłacać dzieci mieszkańców Łomży.

Reklama

Marcin Chludziński
prezes Fundacji Republikańskiej
członek Społecznej Rady Konsultacyjnej przy prezydencie Łomży

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości