Długa zima nie pomaga tym, którzy liczyli na szybkie rozpoczęcie prac budowlanych i możliwość zarobku sezonowego. W marcu bez pracy pozostawał już co dziesiąty, zdolny do podjęcia zatrudnienia mieszkaniec miasta. Stopa bezrobocia dobiła do 17,6 proc.
Stale zwiększające się bezrobocie specjaliści z Powiatowego Urzędu Pracy w Łomży obserwują już od ponad roku. Jeśli zdarzają się miesiące, kiedy liczba osób bez pracy zmniejsza się, są to spadki niezauważalne, jak w marcu tego roku, kiedy w rejestrach ubyło zaledwie 0,3 proc. bezrobotnych.
Pracy nie ma już co dziesiąty mieszkaniec miasta (na blisko siedem tysięcy osób zarejestrowanych w PUP, ponad cztery tysiące pochodzi z Łomży).
Niestety, nic nie wskazuje na poprawę sytuacji. Większość ofert pracy, jakie się pojawiają, to propozycje subsydiowane przez Urząd Pracy. Ten zaś może wspomagać lokalne firmy w zatrudnieniu pracowników tylko do czasu, kiedy nie wyczerpie środków przeznaczonych na ten cel w ciągu roku.
Stale powiększa się też grupa zwolnionych z przyczyn zakładów pracy. Tylko podczas ostatniego miesiąca przybyło w niej jedenaście osób. Na koniec marca liczyła 169 bezrobotnych. Jeden z prywatnych przedsiębiorców zwolnił zaś trzech pracowników w ramach zwolnienia grupowego, zgłoszonego w PUP.