Reklama

Czy ktoś próbuje zastraszyć prezydenta?

19/07/2018 05:54

Stłuczona szyba w prywatnym samochodzie prezydenta Mariusza Chrzanowskiego, głuche telefony i podszywanie się pod jego nazwisko w celu wyłudzenia dużych pieniędzy od miasta. To nie kulisy z filmu sensacyjnego, a zdarzenia jakie miały miejsce w ostatnim czasie w Łomży! - To wykracza poza wszelkie normy – mówi prezydent.

Samochód prywatny prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego został zniszczony w ubiegły piątek, gdy stał na parkingu obok bloku, w którym mieszka. Nieznany sprawca stłukł w nim przednią szybę, wgniótł maskę i uszkodził zderzak. Prezydent miasta jest przekonany, że to zdarzenie ma związek ze sprawowaną przez niego funkcją.

- W ostatnich tygodniach na forum internetowym bardzo często pojawiało się zdjęcie mojej osoby na tle prywatnego samochodu. Ta fotografia była powielana pod każdym atakującym mnie wpisem przez jednego z użytkowników – przekazuje nam Mariusz Chrzanowski.

Reklama

Sprawą zajęła się już łomżyńska policja, która po dokładnych oględzinach auta, według naszych informacji, zakwalifikowała ten czyn jako przestępstwo.

Na tym nie koniec, bo ostatnich dniach oszuści podszyli się pod prezydenta i pisząc z fikcyjnego konta mailowego próbowali wyłudzić od miasta kwotę 79 300,00 EUR. Fałszywe wiadomości z prośbą o dokonanie przelewu zostały wysłane do skarbnik miasta, która w miarę szybko zorientowała się, że coś jest nie tak. W treści podana została nazwa banku i numer konta na jaki miałby być dokonany przelew. Postępowanie mające na celu wyjaśnienie tej sprawy wszczęły organy ścigania. Dochodzenie prowadzone jest z Art. 286 KK i Art. 190a KK.

Reklama

Jak dodaje Mariusz Chrzanowski, nieprzyjemne zdarzenia związane z jego osobą zaczęły się wcześniej.

- Od kilku tygodni otrzymuję głuche telefony w późnych godzinach wieczornych, co wcześniej nigdy nie miało miejsca – mówi prezydent.

O tym, że sytuacja polityczna w Łomży jest napięta nikogo nie trzeba przekonywać. Niejedna osoba może połączyć te haniebne czyny w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych. Ale czy to możliwe, żeby ktoś mógł posunąć się do tego z takich pobudek?

- Nie chce mi się w to wierzyć – odpowiada jeden z lokalnych działaczy politycznych chcący zachować anonimowość.

Reklama

Czy faktycznie w ten sposób rozpoczęła się w Łomży kampania wyborcza? Okaże się pewnie niebawem.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości