Dzisiaj w łomżyńskim szpitalu odbyło się spotkanie personelu placówki z przedstawicielami władz wojewódzkich. Obecny był marszałek i wicemarszałek, ale wojewoda nie pofatygował się, by wysłuchać obaw lekarzy i pielęgniarek w sprawie przekształcenia szpitala na zakaźny.
Według lekarzy, Szpital Wojewódzki w Łomży nie jest jakkolwiek przygotowany na przyjęcie zakażonych na salę. Ma brakować sprzętu ochronnego, gogli, masek czy fartuchów.
Już podczas spotkania oburzeni pracownicy szpitala informowali nas na bieżąco o „farsie i grandzie” w rozmowach w obecnymi władzami.
Dramatyczny apel w tej sprawie umieścił na swoim facebooku Karol Jakacki, jeden z lekarzy.
“Drodzy mieszkańcy Łomży i okolic. Powiem krótko - media kłamią, Szpital jest kompletnie nieprzygotowany na walkę z Covid-19. Nie ma sprzętu, nie ma prawie nic, nie ma sprzętu ochronnego, masek, gogli, fartuchów. To będzie tragedia, nie damy rady, personel sam trafi jako pacjenci i nie będzie komu was ratować. Decyzja o lokalizacji szpitala zakaznego w Łomży w moje ocenie czysto polityczna, kompletnie nie merytoryczna. Jesteście na długi czas pozbawieni podstawowej opieki medycznej. Przykro mi. Boję się o własne życie.... “
Reklama
Pracownicy szpitala wskazują także na nieprzystosowanie budynku, jak brak śluz ochronnych, a także na brak szkoleń i informacji jak postępować z chorymi. Niech głośno wybrzmi głos dr. Joanny Chilińskiej, obecnej p.o. dyrektora. Miała ona na zakończenie spotkania stwierdzić, że nie jest w stanie przygotować szpitala, aby był bezpieczny dla pacjentów.
Mimo fatalnej sytuacji, gdzie tą decyzją wojewody podlaskiego zagrożone jest blisko 120 tys. mieszkańców Łomży i okolic, łomżyniacy robią wszystko by wspierać pracowników szpitala.
Została uruchomiona obywatelska zrzutka na wsparcie personelu placówki, gdzie zebrano już ponad 6400 zł. Zrzutka dostępna jest tutaj: https://zrzutka.pl/2fbfeb