Policjanci z Łomży mają za sobą kolejny dzień, w którym poszukiwani w końcu przestali być poszukiwani. Tym razem padło na dwóch mężczyzn, którzy od miesięcy próbowali omijać wymiar sprawiedliwości.
Pierwszy to 39-latek skazany na 8 miesięcy więzienia za kradzież z włamaniem. Ukrywał się tak długo, jak potrafił, ale dzielnicowi w końcu ustalili miejsce, w którym się zaszył. Weszli, sprawdzili i po chwili było po wszystkim. Mężczyzna trafił do radiowozu bez większych emocji.
Druga historia miała bardziej komiczny finał, choć tło jest poważne. Kryminalni przyszli po 34-latka z listem gończym na koncie. W mieszkaniu nikt się nie odzywał, ale funkcjonariusze wiedzieli, że ktoś jest w środku. Gdy zaczęli dokładnie przeszukiwać pokoje, znaleźli go pod łóżkiem. Złapany na gorącym uczynku, choć bez samego uczynku.
Mężczyzna ma do odsiedzenia ponad rok. To suma kilku wyroków: 258 dni za posiadanie narkotyków, 30 dni aresztu za zaległe alimenty i pół roku za jazdę po alkoholu.
Obaj zatrzymani jeszcze dziś mają trafić do zakładu karnego. Dla policjantów to kolejny dzień pracy, dla uciekinierów koniec chowania się po kątach