- Zdarzenia z wadliwym działaniem urządzeń grzewczych opalanych paliwem stałym mogą występować niezależnie od administratora. Nie mniej jednak, w sprawach zapewnienia mieszkańcom bezpieczeństwa kładę duży nacisk na kontrolę przewodów dymowych, wyposażenie wszystkich lokali w czujniki tlenku węgla i całodobową obsługę konserwatorską w nagłych przypadkach – informuje nas Bernadeta Krynicka, dyrektor MPGKiM ZB, odpowiadająca za administrowanie zasobem mieszkaniowym w mieście. Według kierownictwa przedsiębiorstwa sprawa lokalu przy ul. Sosnowej w Łomży ewidentne wskazuje na niedociągnięcia i zaniedbania mieszkańców.
Portal mylomza.pl: Jednym z zadań Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej jest administrowanie zasobem mieszkaniowym w mieście. Czy Przedsiębiorstwo podejmuje działania związane z zapewnieniem komfortu mieszkańcom w sezonie zimowym?
Dyrektor MPGKiM ZB: Moim celem jest o zapewnienie bezpiecznych warunków zamieszkania w miejskim zasobie mieszkaniowym. Zwiększyłam w znacznym rozmiarze kadrę pracowników w specjalności remontowo-budowlanej i instalacyjnej, aby wszelkie zgłaszane usterki i awarie usuwane były bez zwłoki i w każdym czasie. Poza tym, realizowane są stale prace związane z przebudową trzonów piecowych, które do końca 2020 roku wykonane zostały w 16 lokalach mieszkalnych na łączną kwotę 97,6 tys. zł. Tym sposobem zrealizowaliśmy wszystkie złożone podania od lokatorów. Dokonaliśmy też wymiany 53 okien w mieszkaniach na kwotę 84,6 tys. zł, jak i drzwi wejściowych do 8 mieszkań na kwotę 9,4 tys. zł.
Reklama
Portal: Co robi MPGKIM, aby ograniczyć liczbę potencjalnie niebezpiecznych zdarzeń związanych z urządzeniami grzewczymi?
MPGKiM ZB: Zdarzenia z wadliwym działaniem urządzeń grzewczych opalanych paliwem stałym mogą występować niezależnie od administratora. Nie mniej jednak, w sprawa.ch zapewnienia mieszkańcom bezpieczeństwa kładę duży nacisk na kontrolę przewodów dymowych, wyposażenie wszystkich lokali w czujniki tlenku węgla i całodobową obsługę konserwatorską w nagłych przypadkach. Podkreślić należy w tym miejscu, że art. 6b ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego nakłada również na najemcę lokalu obowiązki związane z naprawą i konserwacją m.in. trzonów kuchennych (pkt 4), jak i pieców węglowych (pkt 6), łącznie z wymianą zużytych elementów i czyszczeniem przewodów wewnątrz tych urządzeń.
Reklama
A co z lokalem przy ul. Sosnowej? W ostatnich dniach interweniowała tam straż pożarna
W opisywanym przypadku, nie zgłoszonym wcześniej administratorowi, dostrzec można ewidentne niedociągnięcia i zaniedbania użytkownika lokalu. Nie mniej jednak, podjęte zostaną przeze mnie działania zmierzające do pilnego przywrócenia właściwego stanu technicznego tych urządzeń, bez rozstrzygania o podmiocie zobowiązanym do realizacji prac i z pominięciem stanu finansowego zajmowanego lokalu. Podejmę też działania wyjaśniające prawo osób korzystających aktualnie z lokalu do zamieszkania w nim, biorąc pod uwagę uprawnienia tych osób do zamieszkania w innym lokalu, o pełnym standardzie wyposażenia.
ReklamaNawiązując do wczorajszego artykułu red. Derewońki pt. "Małe dzieci i rodzice wdychają dym z pieca i kuchni", chcę wyrazić swoje wzburzenie formą artykułu i zawartymi w nim niektórymi informacjami. Praca dziennikarza powinna zapewnić wiarygodną i precyzyjną informację, z zachowaniem szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów. Niestety, w artykule znajdują się też treści, które odbieram jako atak na mnie, jako Dyrektora MPGKiM ZB i administratora zasobu mieszkaniowego. I nie jest to incydentalne! „Sensacyjny” artykuł o "brudnej, czy wypłowiałej fladze biało- czerwonej", okazał się stekiem kłamstw.
Muszę, też wyjaśnić, że podane w artykule informacje z 2016 r. o tragicznej śmierci trzech osób w budynku przy ulicy Dwornej w Łomży nie były wynikiem zaniedbań administratora zasobu (jak to wybrzmiało z przekazu redaktora), lecz skrajną nieodpowiedzialnością mieszkańców, którzy wywołali pożar niedopałkiem papierosa, spadłym na palne podłoże podczas snu tych osób i wobec "rozmontowania" przez nich założonego czujnika tlenku węgla.