Łomżyńscy dzielnicowi przeciwdziałając wiosennym kradzieżom mienia, sprawdzali teren ogródków działkowych. Zainteresowali się stojącym nieopodal samochodem, z którego dochodził hałas przebywających nim młodych osób. Okazało się, że w aucie były narkotyki.
Dzielnicowi to policjanci pierwszego kontaktu ze społeczeństwem, którzy dbają o bezpieczeństwo i porządek w swoim rejonie służbowym. Podczas codziennych obchodów, przeciwdziałają m.in. wiosennym kradzieżom mienia na terenach ogródków działkowych. Tak też było w ubiegły poniedziałek przed godziną 17.00, gdy dzielnicowi postanowili sprawdzić altanki przy Szosie do Mężenina.
Podczas patrolowania ich uwagę zwróciły krzyki i głośna muzyka dobiegająca ze stojącej przy ogrodzeniu toyoty. W aucie przebywały młode osoby, które na widok mundurowych zaczęły się nerwowo zachowywać. Podczas sprawdzania wnętrza samochodu, za siedzeniem 18-letniego kierowcy, dzielnicowi ujawnili trzy torebki strunowe z zawartością zielonego suszu roślinnego. Kolejna ukryta była w plecaku należącym do mężczyzny, znajdującym się w bagażniku auta. Badanie testerem narkotykowym wykazało, że to marihuana.
To nie jedyne narkotyki ujawnione tego dnia przez łomżyńskich funkcjonariuszy. Kilka godzin później policjanci z Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego wezwani zostali do jednego z lokali gastronomicznych w związku z awanturującym się tam mężczyzną. Wszedł on do restauracji, kupił kawę i w pewnym momencie zaczął rozbijać szklanki. 40-latek był agresywny także w stosunku do podejmujących interwencję policjantów. Po sprawdzeniu okazało się, że miał w kieszeniach trzy torebki z marihuaną.
Mundurowi zabezpieczyli łącznie blisko 5 gramów tego narkotyku. Zarówno 18, jak i 40-latek wczoraj usłyszeli zarzuty posiadania środków odurzających. Teraz ich sprawą zajmie się sąd. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.