Jeszcze raz wracamy do tematu wczorajszej sesji Rady Miejskiej Łomży, której początek wywołał niemałe zamieszanie wśród internautów. Wszystko przez to, że sesja rozpoczęła się od zarządzonej przez przewodniczącego minuty ciszy ku pamięci m.in. zmarłego arcybiskupa Juliusza Paetza. Kolejni miejscy rajcy deklarują, że pamięci Juliusza Paetza nie uczcili.
- W imieniu radnych Koalicji Obywatelskiej niniejszym oświadczam, że podczas dzisiejszej XVII Sesji Rady Miejskiej Łomży nie uczciliśmy pamięci Juliusza Paetza - czytamy w przesłanym nam wczoraj oświadczeniu, podpisanym przez Piotra Serdyńskiego, przewodniczącego Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej. - Przewodniczący Rady pan Jan Olszewski wbrew statutowi i dobrym obyczajom samodzielnie, bez konsultacji z radnymi zarządził minutę ciszy jednocześnie dla ww. biskupa oraz niedawno zmarłego zasłużonego działacza społecznego, wieloletniego Radnego Rady Miejskiej śp. Janusza Świderskiego. Tym sposobem nie dał radnym szansy na stosowną reakcję. Informuję, że nie pozostawimy tej bulwersującej sytuacji bez konsekwencji.
Reklama
Przypomnijmy, że cała sytuacja miała miejsce podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Łomży. Na samym początku przewodniczący Jan Olszewski poprosił wszystkich o powstanie i uczczenie pamięci zmarłych - arcybiskupa Juliusza Paetza, byłego biskupa diecezji łomżyńskiej, a także Janusza Świderskiego - byłego radnego i członka zarządu miasta.
Dodatkowo informowaliśmy wczoraj, że pamięci arcybiskupa Paetza nie uczcił też radny Artur Nadolny, który w chwili gdy wszyscy wstali, wyszedł i wrócił chwilę po zakończeniu minuty ciszy. Radny argumentował to m.in. tym, że Juliusz Paetz był osobą mocno kontrowersyjną i związanych jest z nim wiele niewyjaśnionych historii.
