Przykra wiadomość od utytułowanej lekkoatletki "Prefbetu". - Ostatnio zdiagnozowano u mnie rzadkiego raka LAMN. Straszne jest usłyszeć taką diagnozę. Ciężko nauczyć się życia z tym, a ja codziennie zastanawiam się, jak to mogło mi się zdarzyć - informuje Justyna Korytkowska, którą czeka kolejna operacja i chemioterapia.
- Wróciłam do Polski ze zgrupowania w St. Moritz, gdzie bardzo szybko mnie zoperowali, z nastawieniem na walkę w Klinice onkologicznej w Lublinie. Jedynej, która ma HIPEC metodę leczenia przy tym nowotworze. Czeka mnie kolejna operacja i chemioterapia. Pokrzyżowało to moje plany startowe na ten sezon, ale to teraz nie jest ważne. - przekazuje Justyna Korytkowska.
Do podzielenia się publicznie informacją o nowotworze, oprócz wielu pytań o start na 5000 m, najbardziej zainspirowała lekkoatletkę smutna wiadomość o śmierci Gabriele Grunewald, która przez 10 lat walczyła z rakiem, będąc przy tym świetną biegaczką.
- Miała rozcięty brzuch przez dużą operację wątroby, mi grozi to samo rozcięcie. Chciałabym biegać tak szybko jak Ona i być tak radosną i silną kobietą jak Gabe #bravelikegabe zawsze będziesz moją inspiracją!
Obiecałam sobie, że pozostanę pozytywna, aktywna fizycznie i nastawiona na walkę przez cały mój zabieg. Mam zamiar skierować całą swoją wytrwałość, siłę i energię na to wyzwanie, tak jak robiłam to przez całą moją karierę. Będę używała mojego konta ig i fb, abyście towarzyszyli mi w nadchodzącej podróży. - czytamy w poście lekkoatletki.
Jak przekazuje Justyna Korytkowska, jej życie zmieni się w najbliższych miesiącach, ale prognozy są dobre. Życzymy zdrowia!