Strażacy, policjanci i ratownicy ćwiczyli na drodze S61. Musieli poradzić sobie z karambolem.
We wtorek (26.04) na nowo wybudowanym odcinku drogi S61 pod Łomżą, a konkretnie na wysokości Konarzyc, przeprowadzone zostały wojewódzkie ćwiczenia ratownicze.
Uczestniczyli w nich strażacy z Łomży, Konarzyc, Podgórza, Pniewa, Starych Kupisk, Zambrowa oraz Białegostoku. Na miejscu byli też policjanci z Łomży oraz ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Łomży i Grupy Ratowniczej "Nadzieja”. Łącznie 147 osób z 36 pojazdami.
Upozorowana została następująca sytuacja. Pracownik wykonujący prace przy konserwacji wyświetlaczy systemu zarządzania ruchem, z niewiadomych przyczyn, traci przytomność i upuszcza narzędzia na przebiegającą pod spodem jezdnię. Kierowca przejeżdżającego autobusu, próbując gwałtownie wyminąć spadające przedmioty, uderza w samochód jadący przed nim i wpada w poślizg. Autobus hamuje i pozostaje na pasie jezdni. Następnie nadjeżdżające pojazdy, w wyniku nadmiernej prędkości, najeżdżają na siebie i dochodzi do karambolu. Na przeciwległym pasie ruchu zatrzymuje się pojazd, którego kierowca próbuje przejść na drugą jezdnię chcąc udzielić pomocy uczestnikom wypadku. Zgłasza on zdarzenie strażakom. Nie jest jednak w stanie doprecyzować liczby pojazdów uczestniczących w zdarzeniu oraz podać dokładnej liczby osób poszkodowanych.
Fot. Grupa Ratownicza "Nadzieja"