- Weszli do sklepu, krzycząc od progu: „Oddawaj, k... pieniądze!”, obaj w kominiarkach, z pałą bejsbolową w ręku. Jeden zaczął zabierać wszystko, co było pod ręką, drugi stanął za kasą, patrzeć, co zrobię- opowiada przerażona sprzedawczyni ze sklepu monopolowego przy ul. Mazowieckiej w Łomży. Mężczyźni zabrali pieniądze, alkohol i papierosy. Na szczęście, nie zrobili krzywdy kobiecie.
Do rozboju doszło we wtorek tydzień temu, 19. lutego. Było przed godz. 21.00. W sklepie, zwykle pełnym ludzi, tym razem było pusto.
- Jak byśmy się umówili... Zawsze ktoś w sklepie jest, drzwi się otwierają, przychodzą klienci. Tym razem było całkiem pusto- wspomina kobieta.
Mężczyźni weszli do sklepu w kominiarkach. W ręku trzymali kij bejsbolowy, którym zagrozili kasjerce. Od progu wulgarnymi slowami zażądali wydania pieniędzy z kasy. Kiedy jeden zabierał pieniądze, alkohol i papierosy, drugi pilnował kobiety, choć ta stała sparaliżowana strachem.
- Pracuję w tym sklepie od czternastu lat. Nigdy do tej pory taka sytuacja nie miała miejsca- mówi sprzedawczyni. - Teraz każdego wieczora siedzę tu z duszą na ramieniu, przerażona tym, co jeszcze może się stać- przyznaje kobieta.
Policja intensywnie szuka sprawców rozboju. Ci, jak na razie, pozostają jednak nieuchwytni.