Jeszcze liczniejszy niż w poprzednich dniach tłum wyszedł na ulice Łomży, by wziąć udział w proteście przeciw orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Tym razem pokojowo nastawiona manifestacja nie szła chodnikami, tylko wtargnęła na drogi skutecznie blokując na jakiś czas Rondo Kościuszki i Al. Legionów.
- Dzisiejszy protest był inny niż te poprzednie. Przyczyniło się do tego orędzie Jarosława Kaczyńskiego. Muszę przyznać, że w moim odczuciu brakowało mu tylko okularów i munduru. Sugeruje nam, że to my dzielimy Polaków. Podzielił dzisiaj Polaków! Nawoływał do wojny polsko-polskiej. Nie ma na to naszej zgody. Wszyscy jesteśmy Polakami. Żądamy tylko wolnego wyboru – mówi przejęta uczestniczka marszu Alicja Łepkowska-Gołaś.
Strajk Kobiet w Łomży zgromadził dziś jeszcze więcej osób, niż było to w poprzednich dniach. Widok rzeki ludzi, jaka we wtorkowy wieczór rozlała się na ulicach w centrum Łomży, pokazał wytrwałość i desperację protestujących.
Manifestacja, tak samo jak wczoraj, zakończyła się na muszli koncertowej. Protestujące kobiety solidarnie wsparła kilkuosobowa grupa Białorusinów, która na plac przy ul. Zjazd przyszła z biało-czerwono-białą flagą, obecnie używaną jako symbol białoruskiej państwowości przez antyłukaszenkowską opozycję.
W dzisiejszy wystąpieniu, szeroko komentowanym w mediach, szef PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że demonstracje są “szkodliwe" i należy się im przeciwstawić.
- Musimy ich bronić za każdą cenę. Wzywam wszystkich członków Prawa i Sprawiedliwości i wszystkich, którzy nas wspierają do tego, by wzięli udział w obronie Kościoła, w obronie tego, co dzisiaj jest atakowane i jest atakowane nieprzypadkowo – powiedział lider PiS.
Reklama
;