Minionej doby m. in. obywatele Kamerunu, Egiptu i Indii próbowali nielegalnie pokonać polsko-białoruską granicę. Z kolei ze szpitala w Hajnówce uciekła Somalijka.
W czwartek (21.04) na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 14 cudzoziemców. To m. in. obywatele Kamerunu, Egiptu i Indii. Zdarzenia miały miejsce na odcinkach PSG Płaska, PSG Nowy Dwór, PSG Kuźnica, PSG Białowieża. W kwietniu było 707 prób nielegalnego przedostania się z Białorusi do Polski, od początku roku - 4009.
Pogranicznicy informują także, że ze szpitala w Hajnówce uciekła obywatelka Somalii, której funkcjonariusze Straży Granicznej trzy dni wcześniej udzielili pomocy. Kobieta nielegalnie przekroczyła polsko-białoruską granicę. Deklarowała, że chce ubiegać się o ochronę międzynarodową w Polsce. Co więcej, uciekinierka nie była sama.
- Druga z kobiet została przewieziona do Placówki SG w Białowieży, gdzie wyraziła chęć pozostania w Polsce i przyjęto od niej wniosek o ochronę międzynarodową na terytorium naszego kraju. Kobieta potwierdziła, że jej siostra, jak ją nazywała, która była w szpitalu, również chce ochrony międzynarodowej w Polsce. Podczas prowadzonych czynności okazało się, że kobiety nie były ze sobą spokrewnione. Wniosek o ochronę międzynarodową miał być przyjęty od jej współtowarzyszki podróży po powrocie Somalijki ze szpitala. Jednak po trzech dniach pobytu w szpitalu, 19 kwietnia w godzinach wieczornych, cudzoziemka, która nie była w stanie swobodnie się przemieszczać zniknęła ze szpitala - relacjonuje Katarzyna Zdanowicz, rzecznik prasowy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.
Źródło: SG
Zobacz też: Granica polsko-białoruska. Cudzoziemcy uciekli z otwartego ośrodka