Wczoraj (30.05) około godz. 19:15 z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęła do łomżyńskiej policji informacja o ostrzelaniu autobusu MPK. Nietypową sytuację zgłosił sam kierowca. Policja zabezpieczyła pojazd i przeprowadziła niezbędne czynności. Na chwilę obecną funkcjonariusze ustalają okoliczności zdarzenia.
Jak relacjonuje oficer prasowy KMP w Łomży asp. Ewelina Szlesińska, kierowca autobusu czekał na policjantów na pętli autobusowej. Podczas wstępnych czynności okazało się, że nie jest on jednak w stanie określić co dokładnie się stało - stojąc na skrzyżowaniu usłyszał huk w tylnej części pojazdu.
Według relacji kierowca pomyślał, że ktoś z pasażerów domykał szybę. Dopiero na pętli zauważył, że jedna z tylnych szyb autobusu jest popękana. To właśnie wtedy wezwana została policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd i wykonali na miejscu niezbędne czynności. Kierowca został przesłuchany. W tej chwili ustalane są okoliczności tego zdarzenia - przede wszystkim w jaki sposób uszkodzona została zewnętrzna część szyby.
Możliwe, że widoczne na filmie uszkodzenie spowodował śrut wystrzelony z wiatrówki. Szczegóły ustalą jednak policjanci.