Nadchodzące siarczyste mrozy postawiły Schronisko dla Bezdomnych Psów „arka” w Łomży w niezwykle trudnej sytuacji. Opiekunowie, którzy na co dzień robią wszystko, by zapewnić zwierzętom bezpieczeństwo i komfort, po raz pierwszy zdecydowali się na tak pilny apel do mieszkańców, ale i jak się także okazało - do darczyńców z całej Polski. Łomżyńska prośba o pomoc dotarła do samego Łukasza Litewki - popularnego polityko-influencera, który jest organizatorem licznych akcji charytatywnych, w szczególności tych mających na celu zapewnienie wsparcia chorym dzieciom, jak również porzuconym zwierzętom.
Nigdy wcześniej nie prosiliśmy o taką pomoc, ale nadchodzące silne mrozy zmuszają nas do działania. Cały czas zerkamy w prognozy pogody z nadzieją, że może się ociepli, jednak wszystko wskazuje na to, że z poniedziałku na wtorek temperatura może spaść nawet do -20°C – taki oto poruszający post pojawił się w ostatnią niedzielę na profilu Schroniska w mediach społecznościowych.
Z informacji przekazywanych wówczas przez pracowników i sympatyków „arki” najpilniejszą potrzebą okazały się psie kurteczki – w dowolnym rozmiarze, od najmniejszych po największe. Nie muszą być one nowe, najważniejsze, by były ciepłe i mogły ochronić psy przed wychłodzeniem.
Oprócz wyrażenia chęci przyjęcia gotowych produktów – nowych lub używanych, schronisko uruchomiło też możliwość wsparcia finansowego, deklarując, że w razie potrzeby pracownicy sami podjadą i zakupią brakujące ubranka. Stało się jednak także coś jeszcze. Wiadomość z prośbą o pilną pomoc dla zwierząt z łomżyńskiej „arki” trafiła do Łukasza Litewki – posła lewicy, organizującego liczne akcje charytatywne, ale i wywołującego skrajne emocje. Bo chociaż to właśnie w okresie pandemii udało mu się rozkręcić efektywną działalność charytatywną pod nazwą TeamLitewka, która rozlała się na całą Polskę, to jego działania niejednokrotnie spotykały się z krytyką.
Dobry wieczór, mogę prosić o rozgłos? Schronisko Arka w Łomży potrzebuje kurteczek dla psów, około 130 szt., od dużych po średnie. Może ktoś z pana obserwujących ma na oddanie – taki właśnie post udostępnił w poniedziałkowy poranek na swoim profilu w mediach społecznościowych Litewka.
Reklama
Wiadomość w nim zawarta to wołanie o pilną pomoc. To apel, który – jak się okazuje - zadziałał błyskawicznie. Już dzień po jego publikacji, zarządzający schroniskiem dziękują za gigantyczny odzew z jakim spotkała się ich prośba. Dziękują wszystkim – pracownikom, wolontariuszom, władzom miasta, a także jego mieszkańcom. Dziękują dzieciom i ich rodzicom, a także wszystkim tym, którzy po prostu nie pozostali obojętni.
Dzięki Waszemu zaangażowaniu około 130 psów ma dziś lepsze warunki, więcej ciepła i poczucie bezpieczeństwa – czytamy na profilu „arki” w mediach społecznościowych.
Reklama
To jednak nie koniec tej historii. Post udostępniony przez Łukasza Litewkę także uruchomił lawinę dobra, która szybko przekroczyła granice naszego regionu, a wymierna pomoc lada moment dotrze do „arki”…
Chcemy też szczególnie podziękować Litewka Team, którzy zaoferowali nam pomoc z kurteczkami. Paczki mają wyjechać jutro, czekamy z ogromnym wzruszeniem. To naprawdę magia – napisali przedstawiciele łomżyńskiego schroniska w jednym z ostatnich swoich wpisów.
Jednym słowem - Fundacja TeamLitewka Łomży nie zawiodła.