Blisko dziesięć tysięcy razy miłośnicy jazdy na łyżwach odwiedzili tej zimy miejskie lodowisko ustawione przy ul. Zawadzkiej. Mimo tak dużej liczby wejść na ślizgawkę, Biały Orlik przez kolejny rok z rzędu nie zarobił sam na siebie. Straty za nieco ponad dwa miesiące działalności sięgają 30 tys. złotych.
Według wstępnych podsumowań Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, odwiedzany blisko dziesięć tysięcy razy Biały Orlik zarobił 54 tysiące złotych. Koszt nieco ponad dwumiesięcznego funkcjonowania ślizgawki przekroczył jednak 85 tys. złotych.
Mimo sporych strat, kondycja lodowiska i tak jest dużo lepsza, niż przed rokiem. Wówczas Orlik, otwarty po raz pierwszy, przyniósł 44,9 tys. złotych. Na utrzymanie tafli MOSiR wydał ponad dwa razy tyle- 101,5 tys. złotych.
Za budowę 800-metrowego lodowiska, powstałego w 2011 roku, zapłaciliśmy 531.177 złotych. Ślizgawka działa sezonowo, od połowy grudnia do początku marca. Najbliższy sezon zimowy będzie ostatnim, w którym lodowisko jest objęte gwarancją wykonawcy.