Wykorzystując warunki pogodowe łomżyńscy woprowcy wraz ze strażakami doskonalą techniki ratownictwa lodowego.
Niedziela, słońce, plaża, śnieg, lód (ponad 25 cm), plus +2 stopnie Celsjusza, co można przy takiej pogodzie robić – oczywiście szkolić się.
- Wspólnie ze strażakami OSP Konarzyce przeprowadziliśmy następne ćwiczenia z ratownictwa lodowego. Wiadomo szkolenie czyni mistrza, więc się szkolimy i w trudzie i w znoju, im więcej pracy tym mniej sił w boju. Zgrywamy się coraz mocniej, a to oznacza że, w przyszłości wzajemne uzupełnianie się naszych grup, może przynieść dużą skuteczność prowadzonych wspólnie akcji ratowniczych – informuje prezes łomżyńskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Łomży Tomasz Malinowski.
Reklama
Ratownicy ewakuując poszkodowanych na kruchy lód, muszą liczyć się z ponownym wpadnięciem do wody. W tej sytuacji skorzystano z sań lodowych. Jest to urządzenie ratownicze do poruszania się po cienkim lodzie, zapewniające wyporność ratownikowi i ratowanemu, przez co niekiedy skraca czas trwania akcji ratowniczej.
Osobom, pod którymi załamał się lód, w wielu przypadkach są w stanie pomóc świadkowie zdarzenia. Jeśli zachowają szczególną ostrożność, mogą wykorzystać przedmioty znajdujące się pod ręką – np. szalik, długą grubą gałąź, kij hokejowy czy sanki. Za każdym razem świadkowie zdarzenia przed przystąpieniem do udzielania pomocy powinni wezwać fachową pomoc – straż pożarną (telefon 112 lub 998).