Wybory w Koalicji Obywatelskiej miały być przede wszystkim formalnością, „przyklepaniem” nowej rzeczywistości partyjnej po połączeniu PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej w październiku 2025 roku. Na górze bez niespodzianek: Donald Tusk jedynym kandydatem na szefa, a w regionie Krzysztof Truskolaski z potężnym, 88-procentowym poparciem. Jednak to, co wydarzyło się w Łomży, dalekie było od spokojnego głosowania. Tu doszło do otwartej wojny frakcji, po której stara gwardia została z poczuciem, że ktoś tu właśnie „wywrócił stolik”.
W mieście o władzę bili się Marek Szynkiewicz (koło nr 2, kojarzone z Jackiem Piorunkiem) oraz Wiesław Malinowski (koło nr 1, frakcja posłanki Alicji Łepkowskiej-Gołaś). Wynik: 62 do 46 dla Szynkiewicza. Ale to nie same liczby przy urnach wywołały największe emocje, a lista uprawnionych do głosowania.
Starszym członkom Platformy oczy wyszły na wierzch, gdy dowiedzieli się, że partia w Łomży liczy nagle 119 aktywnych, płacących składki członków.
– To jakieś „cudowne rozmnożenie” – mówi nam jeden z lokalnych działaczy. – Nikt ich wcześniej na oczy nie widział. Wiemy, co się stało, ale nikt nam nie pomógł tego zatrzymać.
Reklama
Z relacji członków koła nr 1 wyłania się obraz błyskawicznego pompowania struktur. Na listach wyborczych w ostatniej chwili miały pojawić się nazwiska z Białegostoku, Zambrowa, a nawet osoby, które niedawno startowały w wyborach samorządowych z list „Przyjaznej Łomży” Dariusza Domasiewicza.
W dwa lata nowo powstałe koło nr 2 „dorobiło się” blisko 70 nowych ludzi. Dla weteranów łomżyńskiej PO to sytuacja niemożliwa w uczciwych warunkach.
– To było rozbicie nas od środka, pokazano nam po prostu środkowy palec – żali się jeden z rozmówców.
Reklama
Główny architekt nowego układu sił, Jacek Piorunek, oskarżenia o „pompowanie” struktur i dopisywanie ludzi z zewnątrz kwituje krótko:
– Dopisaliśmy tylko jedną osobę z Białegostoku – ucina w rozmowie z nami.
Sam Piorunek w powiecie łomżyńskim (gdzie członków jest zaledwie 15) nie miał konkurencji i bez problemu przedłużył swój mandat.
Zwycięzcy nie kryją satysfakcji. Marek Szynkiewicz ogłosił już, że „Łomża wraca na tory” i zapowiada intensywną pracę.
- Z wielką radością informuję, że zostałem wybrany na Przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej w Łomży. Gratuluję również wszystkim wybranym członkom Rady Powiatu! To Wy będziecie teraz twarzami zmian, o które wspólnie zawalczymy w naszym mieście. Dziękuję wszystkim członkom Koalicji Obywatelskiej za wysoką frekwencję i każdy oddany głos. Pokazaliśmy, że jesteśmy silni, zdeterminowani i gotowi do pracy. To nie jest tylko wygrana personalna, to wygrana całej naszej społeczności - informuje nas nowy Przewodniczący Koalicji Obywatelskiej w Łomży Marek Szynkiewicz.
Reklama
O tym, jak głęboka to zmiana, najlepiej świadczy lista osób, które weszły do Rady Powiatu miasta Łomża. To w komplecie ludzie Piorunka i Dariusza Domasiewicza:
W niedzielę wieczorem stało się jasne, że w łomżyńskiej Koalicji Obywatelskiej skończyła się pewna epoka. Kurz po tej bitwie jeszcze długo nie opadnie, ale fakty są nieubłagane. Nowa Koalicja Obywatelska w mieście ma teraz inne twarze i – co najważniejsze – zupełnie inne ośrodki decyzyjne.