- Przeganiamy zimę, choćby lżejszym strojem!- zachęcała uczniów łomżyńskich szkół wiceprezydent Łomży Mirosława Kluczek, która wzięła udział w rytualnym paleniu Marzanny, zorganizowanym na łomżyńskich bulwarach. Niestety, jak na razie pastelowe kolory i lżejszy płaszcz nie są w stanie przywołać wiosennej aury. Młodzi łomżyniacy mieli jednak nadzieję, że spalenie kukieł okaże się pomocniejsze.
- Zwyczaj karze Marzannę utopić, ale w trosce o środowisko naturalne przygotowaliśmy ognisko, w którym kukły będzie można spalić. Do rzeki wrzucamy zaś symboliczne gałki śniegu- tłumaczy Ryszard Nawrocki, kierownik nadnarwiańskich bulwarów.
W ogniu spłonęły trzy kukły, przygotowane przez Zespół Szkół Specjalnych i uczniów drugiej klasy Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących nr 6. Utrzymująca się zimowa aura zniechęciła do udziału w imprezie pozostałe szkoły z terenu miasta, szczególnie najmłodsze dzieci z pierwszych trzech klas szkół podstawowych, do których zabawa głównie była adresowana.
Marzanna to słowiańska bogini zimy i śmierci, której kukły rytualnie topiono lub palono na znak przywitania wiosny. Wraz z nadejściem chrześcijaństwa, kukły na długich żerdziach topione były w czwartą niedziele Wielkiego Postu.