Do początku lipca zostały jeszcze blisko dwa tygodnie, a mieszkańcy sąsiadujących z Łomżą miejscowości już nie radzą sobie z gromadzeniem odpadów po tym, jak firmy wywozowe zabrały dzierżawione im pojemniki. Dookoła miasta powstają dzikie wysypiska. Sprawa, którą w ubiegłym tygodniu interesowały się lokalne media, teraz trafiła już do ogólnopolskiego kanału informacyjnego TVN24.
O problemie, który pojawił się w kilku miejscowościach należących do gminy Łomża, pisaliśmy tydzień temu (zobacz tu: http://www.mylomza.pl/home/region/item/4609-domu.html).
Mieszkańcy kilku wsi na cały miesiąc zostali pozbawieni dostępu do śmietników. Kosze, po rozwiązaniu umowy przez wójta gminy, firma wywozowa zabrała z podwórek na początku czerwca, wraz z ostatnim wywozem odpadów. Nowa, wyłoniona w przetargu firma, zgodnie z zapisami ustawy o gospodarowaniu odpadami, po raz pierwszy przyjedzie do mieszkańców dopiero w lipcu. Do tej pory odpady trzeba gromadzić na własną rękę, w workach lub zaimprowizowanych kubłach.
Taka sytuacja spowodowała, że w podłomżyńskich wsiach powstają dzikie wysypiska. Jednym z nich- w Starych Kupiskach- zainteresował się dziennikarz TVN24 Piotr Czaban. Sprawa trafiła na ogólnopolską antenę.
- Jest okres letni, śmieci szybko psują się... nie powinniśmy być postawieni w takiej sytuacji- mówi przed kamerą jedna z mieszkanek miejscowości.
- Mieszkam blisko działki, która jest zasypywana śmieciami. (...) W tej chwili tam jest wszystko- przyznaje z grozą inną mieszkanka Starych Kupisk.
Problem poruszony przez dziennikarza TVN dotyczy nie tylko Starych Kupisk. Śmieci, których od kilku tygodni nie ma kto wywozić, masowo trafiają też do lasów.