Pierwsze z pięciu mieszkań, przeznaczonych pod wynajem dla pracowników Urzędu Miasta i podległych miastu jednostek, zostało już wydzielone z miejskich zasobów komunalnych. Urzędnicy znajdujący się w trudnej sytuacji życiowej będą mogli w nich zamieszkać, nie czekając w kolejce utworzonej dla pozostałych mieszkańców miasta.
Możliwość tworzenia tzw. mieszkań służbowych dała władzom miasta uchwała, przyjęta w lutym przez radnych. Zgodnie z figurującym w niej zapisem, miasto ma utworzyć maksymalnie pięć takich mieszkań, w których będą mogły zamieszkać osoby zatrudnione w Urzędzie Miasta, jednostkach mu podległych i spółkach miejskich, jak MPEC czy MPWiK.
- Do tej pory o przyznanie mieszkania starało się sześciu- ośmiu urzędników. Otrzymanie mieszkania umożliwia im jednak dopiero nowa uchwała- tłumaczy Włodzimierz Stanisławski, kierownik referatu spraw lokalowych Urzędu Miasta w Łomży.
Na razie z miejskich zasobów komunalnych został wydzielony jeden lokal- przy ul. Senatorskiej 10. Nie ma jeszcze- jak twierdzą urzędnicy- decyzji, kto w nim zamieszka. Ta ma całkowicie należeć do prezydenta, który podejmie ją m.in. na podstawie opinii kierownika lub naczelnika wydziału, w którym pracuje zatrudniony urzędnik.
Przyznanie mieszkania służbowego urzędnikom odbędzie się poza kolejnością wynikającą z listy mieszkańców, oczekujących na taki przydział od lat. Ostatnia tego typu lista została stworzona w Łomży w 2008 roku i wciąż figuruje na niej dwadzieścia nazwisk.
- Jeśli miasto podejmie zapowiadaną budowę nowego bloku komunalnego, osoby te powinny otrzymać mieszkania do końca 2014 roku. Wtedy też będzie można przystąpić do sporządzenia kolejnej listy na około sto osób- zapowiada Stanisławski.
Poza utworzoną w 2008 roku listą na przydział mieszkania od miasta czeka w Łomży około pięćset osób. Każdego roku przybywa ponad pięćdziesiąt nowych podań.