Dokładnie 80 lat temu doszło do jednej z największych hitlerowskich zbrodni dokonanych na ziemi łomżyńskiej. W Sławcu Niemcy rozstrzelali ok. 300 Polaków z łomżyńskiego więzienia.
"MIEJSCE UŚWIĘCONE MĘCZEŃSKĄ KRWIĄ 300 OSÓB ZAMORDOWANYCH PRZEZ HITLEROWSKICH OPRAWCÓW" - tak brzmi napis na głazie ustawionym w miejscu egzekucji z 23 lipca 1943 roku.
O tej egzekucji Jerzy Smurzyński pisał:
"Nie ulega wątpliwości, że egzekucja w Sławcu była dziełem grupy Müllera. Podaje to dokument Delegatury Rządu „Przegląd ważniejszych wydarzeń w kraju z sierpnia 1943 roku.” O mordowaniu w Sławcu więźniów z łomżyńskiego więzienia mówi także „Meldunek z VI d” i opracowane na jego podstawie depesze dla BBC i Świtu. W dokumentach tych czytamy m.in.: „W tymże czasie z więzienia w Łomży zabrano około 200 osób dawniej aresztowanych, wywieziono do lasu pod wsią Sławiec i tam wymordowano. Wśród wymordowanych pod Sławcem było dużo inteligencji m.in. księża…”
Reklama
- Dla dzisiejszego pokolenia Sławiec, tak jak i Jeziorko pozostają symbolami bohaterstwa i bezprzykładnej ofiary złożonej dla dobra najwyższego – Ojczyzny. Dziś kiedy pojęcie patriotyzmu i poświęcenia ulega marginalizacji i w niektórych środowiskach traci na znaczeniu, warto przypominać takie przykłady. Chociaż dziś nikt nie wymaga od nas umierania za Ojczyznę, to zarówno jej jak i przeszłym pokoleniom winni jesteśmy szacunek - przekazuje dr hab. Krzysztof Sychowicz z białstockiego oddziału IPN.
Grób w Sławcu jest obecnie otoczony metalowym płotkiem, wewnątrz którego znajduje się na podmurówce naturalny głaz z wyrytym napisem: „Miejsce uświęcone męczeńską krwią 300 osób zamordowanych przez hitlerowskich oprawców”, za głazem znajduje się metalowy krzyż. Do mogiły można dojść tylko pieszo.
