Reklama

MOSiR szuka dyrektora. Poprzedni pozwał miasto do sądu.

10/06/2013 11:05

Pomysłem na funkcjonowanie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, polegającym m.in. na zwiększeniu liczby osób korzystających z jego bazy sportowej, będzie musiał wykazać się nowy dyrektor placówki. Urząd Miasta ogłosił właśnie konkurs na objęcie kierowniczego stanowiska. Poprzedni dyrektor MOSiR-u, Zbigniew Sasinowski został odwołany z funkcji w grudniu zeszłego roku. Chwilę po zwolnieniu pozwał prezydenta miasta do sądu.

Kandydaci chętni do kierowania łomżyńskim MOSiR-em muszą wykazać się wykształceniem wyższym, związanym najlepiej z administracją lub kulturą fizyczna i sportem oraz przynajmniej trzyletnim stażem pracy na stanowisku kierowniczym- szczególnie w jednostkach zajmujących się sportem.

Oprócz tradycyjnych dokumentów rekrutacyjnych, do aplikacji powinni zaś dołączyć pisemną koncepcję funkcjonowania ośrodka, w której wykażą się pomysłami na zwiększenie liczby osób korzystających z bazy MOSiR-u.

Choć lista obowiązków, jakimi dyrektor zostanie obarczony, jest długa (to m.in. kierowanie ośrodkiem i pracownikami wszystkich obiektów, opracowanie planów rzeczowo- finansowych, odpowiedzialność za wszelkie inwestycje i zakupy, nadzorowanie organizowanych imprez oraz dbanie o promocję), motywująca może być pensja gwarantowana na tym stanowisku. Poprzedni dyrektor MOSiR Zbigniew Sasinowski zarabiał ponad sto tysięcy złotych rocznie.

Reklama

Kandydaci zainteresowani udziałem w konkursie swoje oferty powinni złożyć do 24. czerwca.

Kierujący jednostką od początku jej powołania Zbigniew Sasinowski, został zwolniony ze stanowiska w grudniu ubiegłego roku. Powodem wręczenia wypowiedzenia, jak informowała wówczas rzecznik prezydenta Anna Sobocińska, była utrata zaufania, brak współpracy, dezorganizacja pracy MOSiR spowodowana długotrwałą absencją w pracy oraz niewłaściwe wykonywanie zadań i obowiązków dyrektora (tu przypomniszj sobie wydarzenie: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/3563-sasinowski.html).

Reklama

Sasinowski nie zgodził się z argumentami przedstawionymi przez prezydenta i odwołał się do Sądu Pracy. Od miasta domaga się m.in. wypłacenia odszkodowania.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości