- Mam świadomość, że nie możemy prosić o wybudowanie dla nas w Łomży meczetu. Jeśli jednak znalazłby się jakiś mały lokal, gdzie moglibyśmy modlić się, mógłby to być bardzo dobry przykład dla całej Polski- mówi Satsita Khumaidova związana z Fundacją Ocalenie. Dążenia muzułmanów, w imieniu łomżyńskiej kurii, wstępnie poparł ks. Jacek Czaplicki.
- Łomża w większości jest jednolita, jednej wiary. Zdajemy sobie sprawę, że wnioskowanie o budowę meczetu nie byłoby dobrze przyjęte. Ale jeśli miasto mogłoby znaleźć choćby mały lokal, w którym będziemy mogli modlić się o pokój w Łomży i całym kraju, byłby to bardzo dobry przykład dla całego kraju- argumentowała Czeczenka podczas zorganizowanej wczoraj debaty międzyreligijnej.
Nieśmiałą prośbę uchodźczyni wstępnie poparł ks. Jacek Czaplicki, reprezentujący podczas spotkania głos religii chrześcijańskiej. Zapewnił, że w przypadku, kiedy społeczność muzułmańska wystąpi do władz miasta z prośbą o przydzielenie lokalu, który będzie mógł służyć jako miejsce do modlitwy, kuria łomżyńska poprze złożony wniosek.
W Łomży mieszka w tej chwili ok. 250 muzułmanów. W większości to Czeczeni i uchodźcy innych narodowości, którzy przeszli przez ośrodek dla uchodźców w Czerwonym Borze i, jeszcze przed kilku laty, przy ul. Wesołej w Łomży.