Mała ilość nowych miejsc zatrudnienia i zwolnienia w celu redukcji kosztów- tak zdaniem specjalistów z Powiatowego Urzędu Pracy w Łomży wyglądać będzie tegoroczny rynek pracy na naszym terenie. Pracodawcy najczęściej będą rezygnować z zatrudniania osób młodych, do 30. roku życia, z małym doświadczeniem zawodowym- przewiduje Hanna Huszcza z PUP.
- W 2010, 2011 i 2012 r., a także 2013r. wiele przedsiębiorstw odczuło i odczuje skutki kryzysu gospodarczego. Pracodawcy będą redukować koszty, rzadko przyjmując nowych pracowników, a jeżeli zatrudnią, to najczęściej osoby wykształcone i z doświadczeniem. Natomiast przy zwolnieniach w pierwszej kolejności rezygnować będą z młodych osób- informuje Hanna Huszcza w materiałach przygotowanych dla łomżyńskich radnych.
Z analizy przeprowadzonej przez specjalistów urzędu pracy wynika, że to właśnie młodzi, do 30. roku życia, mają największy problem ze znalezieniem pracy. Nie pomaga nawet fakt, że jednocześnie ta grupa bezrobotnych jest najlepiej wykształcona, gotowa do pracy zmianowej i w weekendy oraz godząca się na niższe stawki. Mimo wszystko, poziom bezrobocia wśród młodych łomżyniaków przekracza 20 proc., a blisko połowa z nich bez pracy pozostaje już ponad pół roku.
- Ukończenie studiów wyższych nie jest niestety gwarancją znalezienia zatrudnienia w Łomży. Niejednokrotnie okazuje się bowiem, że wiedza i umiejętności nabyte podczas studiów nie pokrywają się z wymaganiami i oczekiwaniami łomżyńskiego rynku pracy- czytamy w analizie.
W tym roku łomżyński Urząd Pracy ma pieniądze, by pomóc 1074 osób. Większość środków zostanie wydana na ułatwienie znalezienia pracy osobom znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji. Placówka złożyła też wniosek o przyznanie blisko miliona złotych z rezerwy ministerialnej. Pieniądze te w całości miałyby być przeznaczone na zaktywizowanie zawodowe osób do 30. roku życia. Największa liczba młodych bezrobotnych mogłaby liczyć na staże. Siedem osób ma otrzymać pieniądze na założenie własnej firmy.