Informowaliśmy dzisiaj o zatrzymaniu 40-latka, który w ostatni czwartek ukradł puszkę WOŚP z jednego ze sklepów, a następnie podczas zatrzymania zaatakował policjantów nożem. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, to nie są jego jedyne zbrodnie. Łukasza J., pochodzący z Makowa Mazowieckiego 40-latek w 2008 roku był jednym ze sprawców bestialskiego morderstwa staruszka, zadając mu wraz ze wspólnikami ponad 130 ciosów nożem i siekierą.
Jak poinformowała dzisiaj łomżyńska policja, w piątek zatrzymała 40-letniego Łukasza J., który w czwartek wraz ze wspólnikiem miał ukraść puszkę WOŚP w jednym z łomżyńskich sklepów.
- Na monitoringu policjanci zobaczyli, że do sklepu wchodzi dwóch mężczyzn. Jeden wybrał piwo w szklanej butelce. Po chwili zrzuca je na ziemię, rozbija i tym przyciąga uwagę ekspedientki. W tym czasie drugi z mężczyzn chwyta puszkę WOŚP i ucieka ze sklepu. Zaraz za nim ucieka jego wspólnik- informuje podkom. Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej w Łomży.
Reklama
Policjanci ustalili sprawcę i następnego dnia dokonali zatrzymania. Było ono bardzo utrudnione, ponieważ Łukasz J. rzucił się na policjantów z nożem i kilkukrotnie próbował ich ugodzić.
Na szczęście mundurowi unieszkodliwi napastnika i zatrzymali go. W toku śledztwa ustalono, że dopuścił się także innych przestępstw.
- Usłyszał zarzut czynnej napaści na policjantów oraz kradzieży zuchwałej. W grudniu za to groził kobiecie pozbawieniem życia, a także dokonał kradzieży sklepowej na 800 złotych- dodała podkomisarz Wojciekian.
Reklama
Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, Łukasz J. w przeszłości popełnił znacznie cięższą zbrodnię. 31 marca 2008 roku w Makowie Mazowieckim doszło do makabrycznego morderstwa, którego ofiarą padł 71-letni Lucjan K. Na posesji przy ulicy Cmentarnej znaleziono zwłoki mężczyzny. Miał na ciele ponad 130 ran ciętych i kłutych zadanych nożem i siekierą.
Dwa miesiące później policja zatrzymała trzech mężczyzn, którzy byli już karani za przestępstwa przeciwko życiu. Jednym z nich był Łukasz J. Wszyscy sprawcy zostali skazani na 25 lat więzienia.
Łukasz J. obecnie był na wolności, ponieważ korzystał z przerwy w odbywaniu kary. Powodem jego wypuszczenia miał być zły stan zdrowia.
Za kradzież szczególnie zuchwałą grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności, natomiast za czynną napaść na policjantów do 10 lat pozbawienia wolności. Za kradzież jest przewidziana kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za groźby do 3 lat. Biorąc pod uwagę, że czynów dopuścił się w warunkach recydywy, kara może zostać zwiększona nawet o połowę.