Sześć osób zostało zatrzymanych przez łomżyńską Policję po zajściu, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na stacji paliw w Bielsku Podlaskim, gdzie grupa mężczyzn ubranych w barwy Łomżyńskiego Klubu Sportowego zaatakowała wracających z meczu kibiców Jagiellonii Białystok.
- Na chwilę obecną zarzuty zostały przedstawione sześciu osobom z Łomży - informuje prokurator rejonowy w Bielsku Podlaskim Adam Naumczuk. - Zarzuty dotyczą napaści i pobicia kibiców Jagiellonii Białystok wracających z meczu przez napastników ubranych w barwy ŁKS-u Łomża - wyjaśnia.
Zajście miało miejsce około godz. 2.00 w nocy z piątku na sobotę. Kibice Jagiellonii Białystok wracali autokarem z meczu w Niecieczy i zatrzymali się na stacji paliw w Bielsku Podlaskim. Wtedy w pobliże ich autokaru podjechało kilka samochodów osobowych, z których wysiadło kilkunastu mężczyzn ubranych w barwy ŁKS-u Łomża. Zaatakowali oni kibiców Jagiellonii i doszło do ostrego starcia. Interweniowała policja, która rozdzieliła obie strony.
Jak tłumaczy prokurator Naumczuk, żadna z osób którym postawiono zarzuty nie została zatrzymana w miejscu zajścia. Zostały one zidentyfikowane na podstawie działającego na stacji monitoringu przez łomżyńską policję i zatrzymane już w Łomży. Prokurator dodaje jednak, że wszyscy mieli na głowach kominiarki i nie przyznają się do tego, jakoby w ogóle byli w tym czasie w Bielsku Podlaskim. Cała szóstka ma obecnie dozór policyjny i musi meldować się w Komendzie Miejskiej Policji w Łomży.