Łomżyńscy strażacy zostali wczoraj zadysponowani do osoby, u której wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia.
Było to tzw. izolowane zdarzenie ratownictwa medycznego, czyli sytuacja, w której jednostki Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego działają z powodu niewydolności Państwowego Ratownictwa Medycznego. W tym przypadku operator WCPR zadysponował łomżyńskich strażaków do osoby, u której wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. W pobliżu nie było wolnej karetki.
Z relacji st. bryg. Grzegorza Wilczyńskiego z KM PSP w Łomży wynika, że strażacy po dojeździe na miejsce odnaleźli około 73-letniego mężczyznę, który znajdował się pomiędzy piwnicą a parterem budynku. Mężczyzna był nieprzytomny i nie oddychał. Mundurowi przenieśli go w miejsce, gdzie można było udzielić choremu pomocy, po czym niezwłocznie przystąpili do działań ratowniczych, używając defibrylatora i prowadząc resuscytację krążeniowo-oddechową.
Zespół pogotowia ratunkowego pojawił się już po około 3 minutach, a prowadzone razem czynności ratunkowe trwały łącznie około godzinę. Niestety, życia mężczyzny nie udało się uratować.