- Nie sądziłam, że ktoś zdecyduje się na to, żeby zamknąć szpital dla wszystkich, żeby całe miasto, powiat, ludzie zostali pozbawieni opieki medycznej – żali się protestująca dziś przed łomżyńskim szpitalem Elżbieta Cwalińska-Szumiło. Dla demonstrantki na wózku, z niepełnosprawnością w stopniu znacznym, niezdolnej do samodzielnej egzystencji bliskość licznych poradni i oddziałów dawała szansę i nadzieję na walkę z chorobą. Teraz tej nadziei zabrakło… -
Dziś, w samo południe przed łomżyńską placówką, 56 dni temu przekształconą w szpital jednoimienny do walki z koronawirusem, protestowały osoby związane ze Stowarzyszeniem Solidarni w Potrzebie.
„Oddajcie nam szpital”
- Nie ma SOR-ów, nie ma oddziałów. Ludzie umierają w drodze do innych SOR-ów okolicznych szpitali – żali się przewodniczący Stowarzyszenia Solidarni w Potrzebie Wojciech Winko. – nasz „niemy” Protest nie łamie obowiązującego prawa – dodaje Winko.
Protestujący wolontariusze z grupy na fb SOLIDARNI W POTRZEBIE jutro (w niedzielę) między godziną 12 a 14 będą rozdawać przechodniom petycje kierowane do ministra zdrowia i władz województwa podlaskiego. Będzie można wypowiedzieć się za przywróceniem w części szpitala oraz możliwości świadczenia możliwie szerokiego zakresu usług zdrowotnych w oddziałach i poradniach, dla pacjentów nie zarażonych koronawirusem.
