Volkswagen passat kierowany przez kobietę nagle i z nieznanych powodów skręcił i zjechał z ul. Zjazd po schodach w stronę głównej bramy stadionu miejskiego. Do bramy jednak nie dojechał, bo wcześniej zawisł podwoziem na schodach. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał...
Nie wiadomo dlaczego kierująca passatem kobieta nagle zjechała z ulicy w stronę bramy. Ttłumaczyła, że zasłabła, choć na pierwszy rzut oka wyglądało to tak, jakby pomyliła bramy i chciała wjechać na teren stadionu, tyle że głównym wejściem po schodach dla pieszych.
Jakakolwiek nie byłaby przyczyna, vokswagen nie dotarł do bramy, bo wcześniej zawisł podwoziem na schodach. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, nie było też kolizji z żadnym innym autem ani ogrodzeniem stadionu, nie było więc potrzeby wzywania Policji.